6 july 2013

prose

dracena
dracena

noce do przemyślenia

Na papierze wszystko jest ładnie ujęte równiutkie literki
w miarę czytania dochodzi do mnie,że dzisiaj nie będę spała
czeka mnie korekta(teraz pluję sobie w brodę,że nie chciałam wziąć tematu).Wydawał mi się wielowarstwowy,nie lubię drążenia bez zakończenia,jeszcze więcej pytań,smutne odpowiedzi.

Odchodzi,albo jest wyrzucony,nowe życie,może kobieta,świeżutkie dziecko.Przeszłość,a miałem taką?Coś pamiętam,stare dzieci nagabują kiedy przyjdę,a po cholerę.

Dominika lat 25;
-Ojciec za dużo powiedziane,dawca,mam jego oczy i tak samo koślawię buty.
Ledwo stoi,a jeszcze się wydziera.
Chowam brata za szafę,sama wchodzę pod łóżko,mama zostaje w kuchni.
-Nie widziałam go szesnaście lat.
Skończyłam studia/mamy dwa etaty i kredyt studencki/dobrze płatna praca od trzech miesięcy.
Oniemiałam kiedy dostałam wczoraj wiadomość.
Wezwanie do zapłaty za dom spokojnej starości w kwocie trzech tysięcy złotych,w którym to przebywa pani ojciec.
Proszę o odwiedziny,nikt się nim nie interesuje,a to przecież stary i chory człowiek.

 
Jak na huśtawce przód,tył,bim,bam cztery kwadranse.
Duszę się,zżera mi płuca ten co chodzi do tyłu.

alt art
9 september 2013 at 11:28

nie zaciągaj się..

report

dracena
9 september 2013 at 20:41

nie będzie dymu:)

report

deRuda
9 september 2013 at 21:07

świetnie napisane....

report

dracena
9 september 2013 at 21:17

dziekuję:))

report

doremi
9 september 2013 at 21:22

smutno...:)

report

dracena
9 september 2013 at 21:31

no niezbyt wesołe,ale bywa:))

report

birczin
23 february 2014 at 23:19

Jest smutek prawdziwy i samotny ojciec

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register