Dance(2)

tańczyłem kiedyś
z góralską laską
wyszło niestety
fatalne fiasko
ni to krzesany
zbójnicki raczej
gdy zobaczyła
me nogi kacze
ale do walca
raźno stawały
w walcu to można
różne kawały
szeptać do uszka
figlować ręką
cóż taki taniec
dla niej ud(ręką)

Kasiaballou vel Taki Tytoń
4 june 2011 at 20:16

no, nareszcie coś z humorem :)

report

Jerzy Woliński
4 june 2011 at 20:48

staram się, nawet kiedy mi smutno.

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
4 june 2011 at 21:11

"nie zawsze smutku znajdziesz odbicie, gdy łzy się gorzkie poleją, bo bywa, że w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją"

report

Darek i Mania
4 june 2011 at 21:13

:):)

report

Istar
4 june 2011 at 21:15

uśmiecham się :)

report

Michał
4 june 2011 at 21:18

chachacha)

report

Natali
4 june 2011 at 21:23

"góralskie laski" są iskrzące w tańcu :))))

report

Jerzy Woliński
4 june 2011 at 21:35

niech iskrzą na wesoło, Dzięki Natali.

report

Jerzy Woliński
4 june 2011 at 21:33

Istar,Michale tak miło dawać uśmiech:))))

report

Michał
4 june 2011 at 21:35

całą gębą))

report

Istar
4 june 2011 at 21:49

tym bardziej tym nieuśmiechliwym ;) to już coś :)

report

Jerzy Woliński
5 june 2011 at 04:50

będę się starał także w pszyszłości, miłego.

report

Miladora
4 june 2011 at 23:34

Hahahahaha... no to pojechałeś, Jerzyku. :))) Tańczyłam kiedyś z pewnym góralem/nie wyszło fiasko wcale a wcale/góral wywijał tak krzesanego/że aż do dzisiaj leczę się z niego. ;)))

report

Michał
4 june 2011 at 23:40

))

report

Jerzy Woliński
4 june 2011 at 23:55

To twój dance mnie tak nastroił,Milad/y:))))

report

Miladora
5 june 2011 at 00:11

A dziękuję, dziękuję, Jerzyku. :))) Przyznam, że to, co tak bardzo podoba mi się na Trumlu, to możliwość natychmiastowego dialogu poetyckiego i wzajemnego inspirowania się. To naprawdę cenne. Więc cała przyjemność po mojej stronie. :)))

report

Jerzy Woliński
5 june 2011 at 04:54

Czy to laska, czy czekan, Jurek dzisiaj nie narzeka ...

report

Stefanowicz
7 june 2011 at 09:23

udręka krótka... pękła w pół skoku... kiedy sięgałem ... dalej i dalej... ostatni widok... jaki pamiętam... to jej dwaj rośli... bracia górale... ;) Jak fajnie i jak lekko. Pozdr.

report

Jerzy Woliński
7 june 2011 at 09:33

miło cię gościć, zwłaszcza z takim wpisem.

report

issa
7 june 2011 at 10:10

:) tańczyłam niegdyś / jak jeż na wietrze / pod chmurką kolce / bywały lepsze / mimo że z kłębka / ściętego na jeża / trudno jak z ręki jeść lub z talerza;d Dobrego, Jerzy.

report

Jerzy Woliński
7 june 2011 at 11:00

To miło Isso, iż tak wielu lubi taniec i uśmiech,miłego.

report

Jarosław Trześniewski
11 june 2011 at 08:22

końcówka - strzał w 10! Bardzo.

report

Jerzy Woliński
11 june 2011 at 08:32

miałem dylemat- "niej-jej",dzięki za wizytę Jarku.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register