13 august 2019

poetry

Yaro
Yaro

nie przeżywaj

otoczeni żywiołami zasypiamy spokojnie 
opętani życiem w świecie nierealnym 
 
rajem dla innych dla drugich piekłem 
 
wnurzam się w dźwięki 
wysłuchany w słowa 
rozpuszczam się w strumieniu
by kamieniem się stać 
być wszystkim bez znaczenia 
 
opada poranna mgła tonę w niej znikam 
 
spalam się na popiół szary jak twarz bez imienia 
porywa wiatr myśli rozsypuje liście nasiona 
 
zakwitam wiosną na polach
w ogrodach kwitną wiśnie 
 
sny budują spokojny dom 
na tyłach wrogów nie mam 
 
każdy dzień spędzam otoczony 
samotnym dąsem 
 
zatańczyć z tobą 
pójść w balet na kilka dni 
zapomnieć drogę do domu 
odnaleźć miejsce na ziemi 
by sobą być
bez zamazanych niejasnych obrazów

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register