2 november 2014

poetry

Yaro
Yaro

w stronę słońca

z czasem na ramieniu idzie człowiek
co dobrego niesie w plecaku 
kilka zmartwień odrobinę siebie
 
zapomniał o końcu świata choć już głoszą
na ambonie ksiądz śpiewa jak anioł w klatce
babcie mają związane ręce 
w wiadomościach podali całą prawdę
politycy po plecach klepią garba
będzie dobrze jak bobrom w żeremiach 
 
z czasem na ramieniu idzie człowiek
co dobrego niesie w plecaku 
kilka zmartwień odrobinę siebie
 
światło na widnokręgu plącze barwy tęczy
pająki na drzewach ustawiają transparenty
pajęczyna poszła w drzazgi

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register