8 february 2012

poetry

Yaro
Yaro

chwile milczenia

dzisiaj troszkę pomilczymy
cisza rozpruwa eter
w spodniach spokój
zimna mina dąsa się po kuchni
wśród garnków szuka ukojenia

wychodzę z siebie cholera bierze na bary
ze skóry robię skwarki
ciężki dzień gdy milczysz
ta chwila trwa wieczność

zbliżają się spojrzenia
parskamy śmiechem jak dwa konie w galopie
w uścisku dłoni zabieram cię w ramiona moja droga

Szel
8 february 2012 at 17:32

moze na bary? unikniesz jednego rymu_ milego:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register