18 july 2010
Przebarwienia
Świeci się pod skórą ziemi, jest niebiesko, niebiesko;
smród w studzienkach i wilgoć, więc się zapomina,
jak miły oku może być ten kolor. Szumi i gulgocze
– dzieje się pod spodem coś żywego – stado aniołków
buduje windę. Wypędzone z wierszy, wygumkowane
z pamiętników – palcami rozmazują pleśń na ścianach
i piszą zakazane słowa. Weterani masują miejsca
po odciętych skrzydłach, chcą zeszczurzeć, być
legendę kanałów, sprawiedliwie zarobić na wygnanie.
A młode patrzą niebiesko, niebiesko, czują się bezpańskie
i powoli tracą wiarę. Czystość uległa przedawnieniu
– choć znalezienie gwoździa uznali za cud, nie padli
na kolana, tylko przybili piątkę i ruszyli na plac budowy.
Windę budują dla swoich dzieci – chęć się znalazła i płeć.
Tylko, żeby to niebo przestało być czarne i uniosło się
kilka pięter, bo coraz ciaśniej i winda się nie zmieści.
Napiszę im pismo z prośbą o wsparcie, ale wiadomo – kosz.
I dalej wszystko niebieskie, niebieskie – płacz i cała ta reszta.
21 february 2026
wiesiek
21 february 2026
wiesiek
20 february 2026
Jaga
19 february 2026
wiesiek
17 february 2026
wiesiek
17 february 2026
jeśli tylko
16 february 2026
wiesiek
16 february 2026
Jaga
14 february 2026
wiesiek
14 february 2026
Jaga