25 november 2020

poetry

harry
harry

My żegnamy się tak, jak się poznaliśmy

Przez swawole beztroskości czasów
Poprzez śpiewy, gonitwy, zabawy
Przez wędrówki tam hen, aż do lasu
Przez te wszystkie chwile roześmiany
Dokąd doszedłeś, powiedz …

Przez ból czuty, wszechobecny
Towarzyszący trudom radości
W swojej istocie niecny
W swym sensie pełny złości
Dokąd doszedłeś, powiedz …

Przez sukcesy osiągnięte
Choćby i w pocie czoła
Choćby przez innych wyklęte
Gdy przeznaczenie woła
Dokąd doszedłeś, powiedz …

Przez troski pokonane
W szczęśliwym eldorado
To wszystko co zadane
Odrobiłeś ze swadą
Dokąd doszedłeś, powiedz …

Teraz, gdy słońce się słania
I cień przysłonił Twe lico
I wiatr, co ciemność rozgania
Za panteon gwiazd niepoliczon …
Dokąd doszedłeś więc, powiedz!
Gdzie jesteś Przyjacielu
Gdzie, jeśli nie w Niebie.

violetta
25 november 2020 at 23:05

życie jest piękne, czasem tak jest mroźno, że aż się z tego bólu zima płacze, albo gorąca.

report

Weronika
26 november 2020 at 19:03

Ból był odczuwany.

report

harry
27 november 2020 at 19:17

Głowa do góry, Weroniko. Tak, jak nie znamy przyszłości, tak nie mamy prawa zakładać, że będzie nieciekawa!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register