10 june 2011

poetry

Pi.
Pi.

fatamorphosis

poeci po pierwszej czterdziestce
ci to są dopiero zboczeni

piszą porno
a mówią że erotyk

piszą erotyk
a mówią że edukacja

i cmokaj im z ukontentowania
albo błyszcz upragnionym rumieńcem
to cię zalubią na sucho

z punktu widzenia tej
która musi później
to wszystko po nich czytać

całe szczęście
że jako tako piśmienni

póki w pauzach skrapla się intonacja
a samogłoski pęcznieją do skutku
jest nienajgorzej

niech się rano chwalą do luster
że opanowali triumfalny łuk
obie półkule
i punkt G z telemarkiem jak złoto

a to wciąż miraż miraż miraż
na jedenaście pustych liter
pierwsza ef

Miladora
10 june 2011 at 12:14

Chyba jednak zacmokam z ukontentowania, Pi. ;))) Nie tylko dlatego, że jesteś jako tako piśmienny. ;) Ubawiłam się. :)

report

Istar
10 june 2011 at 12:17

jeszcze się nie łapię, więc też z ubawieniem :)

report

/
10 june 2011 at 13:00

no tak - po drodze mi z wierszem, ale nie ubawiłam się, bo to nie typ kabaretowy, choć prześmiewczy

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
10 june 2011 at 14:14

:)) no i cacy jest ;)

report

JoT Eff
10 june 2011 at 14:16

ja dopiero po trzeciej setce jestem zboczona:)

report

Nesca
10 june 2011 at 17:33

ja często już po pierwszej - da się wyczytać!

report

Hampelmann
10 june 2011 at 14:43

O matko, fajne! To mogłoby być też o mnie, ale na szczęście nie jestem poetą ;)

report

Wieśniak M
10 june 2011 at 16:54

wszystko kręci się wokół czterdziestek :)

report

Hampelmann
12 june 2011 at 18:17

owszem, są bowiem nadzwyczaj apetyczne ;)

report

Nesca
10 june 2011 at 17:34

bene bene bene!

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
12 june 2011 at 18:06

i tu takze mocno... pare salw oddanych ciakwym kiedy do lekarzy sie zjawi grupka z poslownymi obrazeniami

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register