Ziemia…
Zasiej ziarno pokoleń a plon ci wszelaki Rodu wyrośnie,
Dziś ręce czernią pracy pokryte…
Jutro kreślące znak krzyża nad grobami.
Każda garść ziemi podniesiona, jest życiem,
Albowiem pierwszy zaczął, by kolejni mogli po niej stąpać,
Własne miejsce…
Tu i zawsze.
Drewniane chaty ciemnym konturem stoją,
I stać, będą pośród wzniesionych rąk drzew,
W krwi odchodzącej pochodni słońca,
W dzikim zapachu polnych ziół.
Czy koń pobiegnie w szalonym galopie…
A wilki wyć będą w ciemnościach mroku,
Przyjdzie Jamioł w lśnacej zbroi,
Posłuchać pieśni wajdeloty…
O tym jak było i jak będzie,
Przy pobłogosławionym krzyżem chlebie,
Odciśniętym z płótna serze,
I mleku.
Czuć to znaczy wierzyć,
Byliśmy, jesteśmy, będziemy,
Tu i teraz, na wieki wieków,
Od piersi matki…do mogiły.
Amen
ojej, jak ładnie piszesz:))
report
super :)))
report
Wiersz związany z moim przywiązaniem do rodziny, genealogii, stanowiący również główne otwarcie prowadzonej przeze mnie strony www.marcinolszewski.pl - o zainteresowaniach :). Pozdrawiam.
report
...duży plus za wartości,za/garść ziemi/za/pobogosławionym krzyżem chlebie/,za pamięć i miłość do"korzeni",pięknie Marcin,pozdrawiam
report
Dziękuję :). To zasługa rodziców, tak zostałem wychowany. Rodzina, ojcowizna, szacunek wobec każdego człowieka. Niektórzy nazywają mnie człowiekiem renesansu, dinozaurem. Wierzę w powyższe, dobrze się z tym czuję :).
report
Taka mowę mógłby wygłosić mój pra pra dziad, ziemianin z pod Płocka.
report
...bez komentarza...,
report
Serdeczne pozdrowienia Pani Wando :)
report