Noc

Łyk piwa, tytoń zgaszony na tarasie
Szukam wozów w płaszczu nieba
Wtulona w ciało dziecka, śpisz
Ja nie mogę ….
 
…. przez Ciebie
 
Urok, codzienność spadły z tarasu
Została miłość w donicach ogrodu
Ile potrzeba bym się dowiedział
Iż dusza, nie ja, wybieram …
 
Kiedyś płomień rumu na śniegu
Imieniem Twym pod oknem
Dzisiaj wspólna troska o syna
Bez zmian w pogodzie ducha
 
… nadal Cię kocham!!!!!

jeśli tylko
6 june 2018 at 09:36

powiedz to..

report

Florian Konrad
6 june 2018 at 14:14

wywalić wykrzykniasy

report

jesienna70
6 june 2018 at 23:07

ładnie o miłości:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register