Zamiast czarować o wielkich perspektywach
Snuć plany na przyszłość, przenosić złote góry
Zastanów się czy na pewno tego chcesz
Żeby dowód miłości nie stał się przekleństwem
Miło jest pójść do łóżka, przeżyć cielesne uniesienia
To nosi za sobą pewne konsekwencje
Nie oczywistość, nie kazanie moralne
Po prostu bardzo łatwo zostać katem dziecka
Obudzić się w przekonaniu własnej młodości
Nieprzygotowania do życia w rodzinie
Uciec z tonącego okrętu w poczuciu wypadku
I robienia z siebie zniewolonego chłopca
Łatwo jest skorzystać z przyjemności życia
Jeszcze łatwiej porzucić ciężar w szpitalu
Pozbyć się przez balkon, śmietnik, cokolwiek
Balast w młodości jest niepotrzebny?
Ktoś Ci o tym kiedyś przypomni
Własne sumienie, twarz zapłakana dziecka
Nie umiesz zapewnić przyszłości nowego życia
Nie niszcz go własną naiwną głupotą!
Bardzo dziękuję za opinię. Pozdrawiam serdecznie :).
report
Nie wiem, czy mowa jest o kobiecie, czy o mężczyźnie. Najpierw wydawało mi sie, że to mężczyzna, po drugim czytaniu - kobieta, tylko skąd ten zniewolony chłopiec? I jeszcze jedno. Czy jest to rozrachunek z samym sobą, jak to się zwykle dzieje w poezji, czy też potępienie jakiegoś odległego od nas problemu?
report
Mowa jest o mężczyźnie, ale problematyka dotyczy w treści także kobiet, nas obojga ludzi którzy stają się rodzicami. To raczej wykazanie konsekwencji - ludzie czują się wolni, idą do łóżka, problem w tym że moim zdaniem ludzie przedkładają przyjemność nad to, że efektem miłosnych uniesień może być dziecko. Jeżeli ktoś ma tego świadomość i jest odpowiedzialny "tak, będę się cieszyć z nowego życia, jeżeli przyjdzie ta chwila" - to jest dla moralnie świadomy. Jeżeli jednak ktoś patrzy wyłącznie tylko na siebie a ciążę jako matka czy ojciec traktuja jako balast, "bo on chciał od niej dowód miłości, a on jeszcze nie dorósł, a w ogóle to my chcemy się jeszcze bawić - to brak w tym dorosłości, odpowiedzialności - a najmniej temu winne jest dziecko - jeżeli jest nie chciane, zabijane, porzucane itd. Nie zwracamy często na to uwagi, na życie które dajemy. Taka esencja tegoż wiersza.
report
to przeczy regułom wiersza. tylko wersyfikacja ma cokolwiek wspólnego z poezją. to forma prozatorska i to z gatunku publicystycznych dań, zaserwowana w formie poetyckiej. ale to nie jest wiersz.
report
Bardziej widzę zasadność w przekazie myśli, aniżeli w formie, technice, dziękuję serdecznie za uwagi :)
report