Dziecko

Zamiast czarować o wielkich perspektywach
Snuć plany na przyszłość, przenosić złote góry
Zastanów się czy na pewno tego chcesz
Żeby dowód miłości nie stał się przekleństwem

Miło jest pójść do łóżka, przeżyć cielesne uniesienia
To nosi za sobą pewne konsekwencje
Nie oczywistość, nie kazanie moralne
Po prostu bardzo łatwo zostać katem dziecka

Obudzić się w przekonaniu własnej młodości
Nieprzygotowania do życia w rodzinie
Uciec z tonącego okrętu w poczuciu wypadku
I robienia z siebie zniewolonego chłopca

Łatwo jest skorzystać z przyjemności życia
Jeszcze łatwiej porzucić ciężar w szpitalu
Pozbyć się przez balkon, śmietnik, cokolwiek
Balast w młodości jest niepotrzebny?

Ktoś Ci o tym kiedyś przypomni
Własne sumienie, twarz zapłakana dziecka
Nie umiesz zapewnić przyszłości nowego życia
Nie niszcz go własną naiwną głupotą!

Marcin Olszewski
1 sierpnia 2010 o 12:03

Bardzo dziękuję za opinię. Pozdrawiam serdecznie :).

zgłoś

Wanda Szczypiorska
1 sierpnia 2010 o 13:20

Nie wiem, czy mowa jest o kobiecie, czy o mężczyźnie. Najpierw wydawało mi sie, że to mężczyzna, po drugim czytaniu - kobieta, tylko skąd ten zniewolony chłopiec? I jeszcze jedno. Czy jest to rozrachunek z samym sobą, jak to się zwykle dzieje w poezji, czy też potępienie jakiegoś odległego od nas problemu?

zgłoś

Marcin Olszewski
1 sierpnia 2010 o 14:51

Mowa jest o mężczyźnie, ale problematyka dotyczy w treści także kobiet, nas obojga ludzi którzy stają się rodzicami. To raczej wykazanie konsekwencji - ludzie czują się wolni, idą do łóżka, problem w tym że moim zdaniem ludzie przedkładają przyjemność nad to, że efektem miłosnych uniesień może być dziecko. Jeżeli ktoś ma tego świadomość i jest odpowiedzialny "tak, będę się cieszyć z nowego życia, jeżeli przyjdzie ta chwila" - to jest dla moralnie świadomy. Jeżeli jednak ktoś patrzy wyłącznie tylko na siebie a ciążę jako matka czy ojciec traktuja jako balast, "bo on chciał od niej dowód miłości, a on jeszcze nie dorósł, a w ogóle to my chcemy się jeszcze bawić - to brak w tym dorosłości, odpowiedzialności - a najmniej temu winne jest dziecko - jeżeli jest nie chciane, zabijane, porzucane itd. Nie zwracamy często na to uwagi, na życie które dajemy. Taka esencja tegoż wiersza.

zgłoś

Laura Calvados
10 sierpnia 2010 o 09:40

to przeczy regułom wiersza. tylko wersyfikacja ma cokolwiek wspólnego z poezją. to forma prozatorska i to z gatunku publicystycznych dań, zaserwowana w formie poetyckiej. ale to nie jest wiersz.

zgłoś

Marcin Olszewski
21 października 2011 o 00:03

Bardziej widzę zasadność w przekazie myśli, aniżeli w formie, technice, dziękuję serdecznie za uwagi :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się