Rita Suszek
ALL WORKS Poetry (9) Prose (3) Photography (3)
About me

Zmiana sposobu prezentacji

14 january 2011

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

je budu

jebię ten wiersz i go
jebię od lat.
 
mogłam trzynaście mieć
kiedy zaczęłam.
 
temat: manifest [ale mnie zajebią]
Poetów, Pokolenia, Tych Moich
[coniebądź]
rówieśników. Jest pomysł.
Samobójstwo, serio.
Masochizm ze stalówką.
 
Nic, jebiemy dalej.
 
2.
niech mnie, znów mnie
zjebali za banał.
jak bez banału, ja
jeszcze chcę mówić!
we własny pępek patrzę w wolnym czasie
(z niejaką frajdą, pępek w pełnej krasie)
No banał, klisza, i weź tu coś powiedz:
(...)

--- full text ---

14 january 2011

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

znielublinienie

Lublin moje nie
moje miasto to
ja to dla ciebie
gra
 
harmonia w bramie nie zaprasza mnie
żadne z tych miejsc, te otwarte drzwi
śmieją się drwią
z drzwi zamkniętych we mnie.
 
śmiać mi się chce, w głowie
a nie w ciele.
 
chce mi się zaśmiać,
cały pusty plac
 
nie mogę, czekam, dawni przyjaciele
przybędą wkrótce, ażeby niezręcznie
o nic nie spytać, nie powiedzieć nic
wymienić hasła rytualnych miejsc
dotknąć więc w sumie
wcale nie dotykać
 
(...)

--- full text ---

9 december 2010

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

w poszukiwaniu


I
w poszukiwaniu straconego           
                      

z cierpliwym ślimakiem
czasu między palcami
 
cisze nie chcą wygłuszyć
tupotu kotów po
wrażliwej membranie
minut
 
II
ucho naciągnięte cienko
na dźwięki dzwonów
 
nastawiam rzęs
wzniesiona brew
ułowi światło
 
III
wnikam w przestrzenie
(...)

--- full text ---

27 november 2010

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

index blues


błądzę po twoich śladach
potykam się o nazwisko
(wrośnięte stabilnie w literacki
grunt)
 
(stosowny obraz o oczach zawistnych)
(zielonych może? Nie no, bez przesady)
błądzę, bezsenny
dryfujący blues.
 
co więcej, wiem, że
zazdrościsz mi dryfu
tak nienaprawdę, tak trochę na niby
byłoby fajnie, może, ale w sumie
nic mi nie szkodzi, nie tak źle mi teraz
może pojadę też gdzieś, tylko rozumiesz
mam przygotować teksty i zajęcia
siebie i głowę gesty do dyskusji
dłonie do wzięcia w garść
śliskich metafor
 
usta otwierasz i wiem wcale nie chcesz
(...)

--- full text ---

24 october 2010

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

***


Na czwartym roku
Nie zdążyłam nocą dopołknąć dwóch
(aż!) ostatnich rozdziałów niesamowitej słowiańszczyzny.
 
(Czuła szorstkość kartek wymyka się palcom)
 
Niedoczytany nieprzełknięty sens
A przeczytany wciąż jest niekompletny
Lektura w trakcie wieczne zawieszenie
Studzienny żuraw nie pobiera wody
Zamarł a dziób ma do tafli ciut kęs.
Urwane zdania zostawiają blizny.
Bo trzeba dalej, naprzód a nie wgłąb
(z głębi idei pozostanie głąb)
I z każdą stroną tak jakby mniej warto.
 
Gdzie to nieczytane, gdzie to niedośnione
Niedolśnione idee, niewybrzmiałe słowa
Życiem całym snuta pajęcza osnowa
Niedoszła rozmowa
 
I dokąd nie wpadło mi światło
(...)

--- full text ---

19 may 2010

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

***

był jak powiew świeżego powietrza.
a może - byłby.

miała za paznokciami czarną farbę
gdyby był spojrzał, to by wiedział.

i takie było to pierwsze spotkanie
bardzo starannie niezapamiętane

i zdjęcie, na którym się nie dotykali
uśmiechy, co nie dla siebie nawzajem

i tak może byłoby być, miałoby mieć
ale

jeszcze nie, jeszcze nie, a może jeszcze tak

tak można, no przecież tak można
i też będzie fajnie.

15.11.8.

17 may 2010

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

Ballada o bladej

Blada kobieta w czarnych skarpetach

siedzi przed lustrem, patrzy w

blada kobieta w czarnych skarpetach

siedzi za oknem pada są

siedzi (zgodnie i pogodnie)

tresują zbyt głośne dziecięce stopy

a w oknach nie ma twarzy ludzkiej migają lampki i

laptopy gdy


blada kobieta w czarnych skarpetach nie

poruszona przez czasy

nierozdzielona grzebieniem dni

(...)

--- full text ---

11 may 2010

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

Kobieta, która urodziła kota

Widzę jak liże czarno-białą sierść
ubrana w białą bluzkę w czarne grochy.

Jak przekazuje mleko z ust do ust
lub małą główkę pcha do ciężkich piersi.

Kot towarzyszy swej pani jak pies
Kiedy jej nie ma to świat nie istnieje.

Kot - określenie neutralnie męskie
zwierzę w istocie płci jest nieznanej

lub zmiennej, w zależności od nastroju.
po genitaliach nie daje się stwierdzić

więc ono zwierzę nie ma też imienia
potencjał kłębka jest nienazywalny

kot i kobieta patrzą w moją stronę
te wielkie oczy z oknami na kosmos

Kot pomachuje nieznacznie ogonem
jej drgają rzęsy
(...)

--- full text ---

11 may 2010

poetry

Rita Suszek
Rita Suszek

Tryptyk z ciałem

I

coś jakby pomarańcza
a może biały ser.
rozmawiam ze swym udem.
tłumaczę mu
że billboard
nie stanie się
ciałem.

14.4.10.

II

mam ciało i ciało ma mnie
cieleśnie na jawie i we śnie
na jawie ja ciału się śnię
wstydliwie krzykliwie obleśnie (boleśnie)
a przecież gdy przejdzie przez łzy
przez poty i płyny i dreszcze
to ciało się ciągle śni mi
i we mnie ujawnić się nie chce...

(...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register