międzypiętrze czyli ani jednego słowa o tobie

 
 
Nadsłuchuję. Winda odmierza tamto od tego
przy każdym następnym buja się na boki, zupełnie
jakby kiwała głową ze zdziwienia, albo z nieufności
do ręki przyciskającej guziki. Bo przecież do cholery
musi być jakaś ręka. Bóg, przeznaczenie, cokolwiek
byle by było na kogo zwalić źle rozdane piętra.
 
Czytam Podsiadłę. Od wiersza do wiersza bardziej
zazdroszczę Annie Marii. Tak kochać potrafi tylko poeta.
Trzaśnięcie drzwi windy burzy wersyfikację w momencie
kiedy właśnie peel i Anna, Anna i peel. Nienawidzę wind.

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 may 2011 at 08:59

ciekawy - "tamto od tego" taki w zawieszeniu , dalej konsekwentnie buja między piętrami. brak gruntu/stabilizacji. i Podsiadło/poezja - inny wymiar/inna rzeczywistość - jakaś ucieczka może przemieszczenie w lepszą/kolorowszą, ale jednocześnie cudzą egzystencję - aż do dobitnej puenty. podoba mi się :)

report

Małgorzata Błońska
6 may 2011 at 09:26

:)

report

Withkacy
6 may 2011 at 12:19

Dobre zakończenie, rozbudziłaś moją ochotę do następnych odwiedzin

report

P
6 may 2011 at 12:34

podoba mi się, szczególnie zakończenie, i spójność.

report

JoT Eff
6 may 2011 at 12:37

Nie zazdrość Gośka nie zazdrość, raz mnie kochał tak poeta, pamiętasz??? I wiesz jak to się skończyło :) Dobry kawałek wiersza.

report

Wojciech Jacek Pelc
15 may 2011 at 19:48

czyli zakończenie jak polubiłem :)))

report

Jarosław Jabrzemski
15 may 2011 at 20:06

Cacy!

report

Jerzy Woliński
15 may 2011 at 20:11

tylko tak:)

report

SHADOW
15 may 2011 at 21:11

Tu jest świetnie podane, palce lizać

report

Pi.
16 may 2011 at 14:06

już go chwaliłem, ale lubię się powtarzać gdy piszesz dobre rzeczy... Ps. zastanów się nad wydziobaniem "cholery"...

report

Karol Ketzer
16 may 2011 at 14:20

nie do komentowania, idealny

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register