Gdzieś w środku czasem krzyczy.
Ale nie otwieram ust
tylko okna. Na oścież.
Wietrzę. Powietrze przynosi ulgę głowie;
za nic ma. Obrazy jak w kinie.
Jeszcze chwilę.
Zapamiętam.
Przeżyję.
Gdzieś w środku czasem krzyczy.
Ale nie otwieram ust
tylko okna. Na oścież.
Wietrzę. Powietrze przynosi ulgę głowie;
za nic ma. Obrazy jak w kinie.
Jeszcze chwilę.
Zapamiętam.
Przeżyję.
Bedzie dobrze:)
report
wcale nie jest źle. a że sobie czasem pokrzyczę ... ot życie ;))
report
:)
report
ale to ladne Lady i ciesz sie, ze czasem, tutaj ja wygralem:)))))
report
:)
report
wiesz czasami potrzeba i siebie przewietrzyc:))))
report
oj trzeba. czasem się tak uzbiera, że jakby tak wybuchło - gorzej jak bomba atomowa :)))
report
oj nie musialas konczyc zdania:))))))wiadomo;)
report
bo to raz w człowieku krzyczy, czasami krzyczy i krzyczy :))
report
tak bywa :))
report
Czasami tez wietrzę powietrze :) a jeżeli zwietrzę to oj
report
Pozdrawiam
report
:-) pozdrawiam również
report
latami liczę pozdrowienia i bez zmian - lubię:)
report
też lubię. może kiedyś się wreszcie spotkamy :)
report
jeszcze chwilę:)
report
swietny tekst
report
zgrabnie napisałaś LadyC. Ja też czasami krzyczę... w sobie... :)
report
wszyscy krzyczymy do siebie w sobie - ale tylko Ela potrafi tak zapisać...
report
dodam więcej - jej powściągliwość dowodzi zarówno precyzyjnego wyrażania się jak i ostrej świadomości czym jest byt i ego w tym bycie...czasami wołanym a czasami wołającym...
report