3 april 2012

poetry

Konrad Redus
Konrad Redus

nevermind

przysporzę cię o uniesienie
nocnym tourne po dachach
pieprzymy się jak pieprzymy to miasto
splunięciem śliny w uliczkę ciasną
gaszeniem petów na bruku

zaliczam cię śródmiejski bar
bit pod seks
seks pod schab frytki ogórek
czterdzieści procent czystej kultury
grafiotwy obraz dnia

dziejemy się w pościeli kanap
autobus nocny rogatki miasta
twój dom do snu cię ułożę
sam nie wierzę miłości
wymknę się oknem

Szel
4 april 2012 at 00:03

'pieprzymy się jak pieprzymy to miasto' drugie piepszenie psuje wiersz Kondziu, polecam wymiane jednego piepszenia na cos bardziej owocnego_serducho:)

report

Konrad Redus
4 april 2012 at 00:05

dzięki, pomyślę

report

Bazyliszek
4 april 2012 at 01:13

jestes tam gdzie chciales, wiec.................

report

Konrad Redus
4 april 2012 at 09:29

Bazyl, to tylko wiersze...

report

Wieśniak M
4 april 2012 at 06:01

dziejemy się w pościeli- bardzo ładne. powstał chyba przypadkowy rym: miasto- ciasną;)- pozdrawiam:))

report

Konrad Redus
4 april 2012 at 09:30

nie byłbym taki pewien, czy przypadkowy ;)

report

...
4 april 2012 at 06:29

i ok

report

An - Anna Awsiukiewicz
4 april 2012 at 06:41

mocne to pieprzonko... ciekawe spojrzenie.

report

symfonia
4 april 2012 at 06:52

mnie pierwsze słowo gryzie, ale taki zamysł autora, więc nevermind

report

Istar
4 april 2012 at 09:42

loguję się dla niego, trafia w nastrój, świetny

report

Konrad Redus
4 april 2012 at 09:56

urzekasz mnie, ale nie od dziś przecież

report

q
14 april 2012 at 21:26

dziarsko, dekadencko - piachem sarkazmu po oczach, brawo Konrad :)

report

Konrad Redus
14 april 2012 at 21:36

dzięki, nie dowierzam

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
18 april 2012 at 22:39

alez mocno przeplecionny tekst twardo posadowiony w dzisiaj...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register