Konrad Redus
ALL WORKS Poetry (178) Diary (29) Photography (27) Graphics (1) Postcards (2)
About me Friends (61)

Zmiana sposobu prezentacji

25 november 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

headmade I

jedyne co mogę zadeklarować jednoznacznie
to że przy okazji najbliższej wojny
będę stał po swojej stronie
czyjeś mogą być naciągane
ubarwiane choć i moim prawdom tego nie brak
 
każde inne deklaracje są kłamstwem
nie wiem kim będę
znam siebie tylko z tego jaki jestem
w tej chwili a ona właśnie mija
staje się myślą
złudzeniem że gdybym…

8 november 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

rozstaje dróg wolności

 Jakim to bagnem trzeba będzie jeszcze iść? Jaką pustynią, dla odmiany? Ile razy z gniewu stanąć w płomieniach, ile razy rozpłakać się z bezradności, w proteście ciało rozdzierać, jak Rejtan koszulę, żeby serce… tak, żeby serce mogło dopiąć swego i zginąć pod bagnetem. Dwa kwadranse później nazwą bohaterem. I będą tak nazywać, aż nauczą na pamięć, bo inaczej nie zdasz matury. To dobry moment na rzucenie wszystkiego w diabły. Nie powiem, co dalej lecz choć wkurwiam się dość często, wiem, że wybrałem dobrze. Idę własną ścieżką, a czy co płonie za mną, nieważne. Ziemia jest okrągła, więc i tak trafię gdzie stałem, bogatszy o całą tę drogę, bo zawrócić to żałować, a niczego się nie uczyć. Więc po co iść, po co martwić się drogą? Takich niech tłum niesie, zwykle na skraj czegoś/kogoś.
 
„mniemam, że mam powody, by drogi swej nie zmieniać” - akurat

24 october 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

widokówka z kalendarza

Bezsenność sprawia, że zaczynam interesować się dniem, który jeszcze się nie zaczął, a już „dodam do ulubionych”. Szczyt szczytów badań – wikipedia. Dwadzieścia lat temu wziąłbym do rąk encyklopedię, ale wtedy sypiałem słodko i niewinnie. 24 października.
 
Imieniny obchodzą:  Areta, Aretas, Boleczest, Pamfilia, Prokles, Prokul, Septym – sto lat! gdziekolwiek jesteście, jeśli jesteście…
 
obchodzimy:
 
- (a przynajmniej ja) dzień walki z otyłością
- dzień narodów zjednoczonych – z okazji przyjęcia karty narodów zjednoczonych, podniosły moment, nie ma co, szkoda, że Polska i tak gniła w szklarni komuny
- w związku z powyższym: rozpoczyna się tydzień rozbrojenia – symboliczny, bo zawsze gdzieś słychać strzały i płacz
- światowy dzień informacji na temat rozwoju – więc niech się w końcu prawicowy beton zorientuje, że nic tak nie szkodzi rozwojowi, jak konserwatyzm i bezmyślne przywiązanie do tradycji, ale ponoć nie rozwija się ten, kto nie chce, nie lubi czy nie umie myśleć, na szczęście ewolucja obchodzi się z takimi z należytą im litością
 
Przejrzałem też wydarzenia na świecie: coś o deep space one, coś o katastrofie kolejowej, coś o wojnach, a w tym wszystkim jedna perełka – rok 2005 - XV Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina wygrał Rafał Blechacz. Sto lat!

PS: Póki żył, (...)

--- full text ---

26 august 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

teoria homoewolucji wg. Leakeyów

Jeśliś gamoń, a miewasz erekcje, dobrze, że jesteś zręczny.

14 august 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

złe mzimu

kochany pamiętniczku

pobiły mnie kobiety
miotłami

22 march 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

Wystarczy iskra. (święta inkwizycja depresji 2)

Ćmy budzą się jak na gwizdek. Do wyboru przeciąganie, ziewnięcie i pierdnięcie. Czasem wszystko na raz. Zapobiegawczo wychylają nos spod kołdry. Słońce, gdy już znajdzie prześwit między roletami, uparcie wciska się pod powieki. Za oknem ludzie mącą ciszę. Machina brnie do przodu, ma się dobrze bez udziału ciem. Może wieczorem iskra latarń wyciągnie je na spacer. Trzeba zostawić choćby włączony telewizor, niech jakiś blask zaciągnie je z powrotem. Póki co jest dzień i trwa zima. Więc nakrywają się drugim skrzydłem. Na dziś to wszystko.
 
A może to już wiosna…

21 march 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

Byleby stawać w płomieniach. (święta inkwizycja depresji)

Każdego dnia na nowo zbierać stos, z nadzieją, że jeszcze będzie można zniknąć na wieczór, po paczkę zapałek. Wymknąć się i nie wrócić, co zwykle kończy się ugrzęźnięciem w piachu, błocie, pobliskim jeziorze. Są jeszcze drzewa i latarnie. Wystarczy nadać sobie odpowiedni pęd, kierunek i nie zwątpić. Nigdy nie wątpić w wyciągnięte dłonie, ale też w zaciśnięte pięści. Świat nie jest tylko czarny i biały. Świat to setki odcieni szarości, ale jeśli mam to zamienić w barwy, a chcę to zamienić w barwy, nie pozwól mi tylko stać i patrzeć. Pchnij mnie proszę lub pociągnij za sobą. We dwoje łatwiej przypilnować uśmiech.

21 january 2013

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

ściana i farba

Nie od wczoraj wiadomo, że pies, który dużo szczeka, mało mleka daje. A na trumlu szczeka się coraz więcej i coraz głośniej. Z byle powodu. Zaczynam mieć wrażenie, że niedługo będzie tu można swobodnie bluzgać, a komentarze upodobnią się do tych z poezja.org. Spory o regulamin przybierają formę dywagacji filozoficznych nad sensem istnienia, co jest nie tyle chore, co przerażające - oto dorośli ludzie, ot tak, po prostu, chcą mieć za wszleką cenę rację. I będzie tak, bo tak bywa zawsze, że ucierpi na tym sztuka, a właściwie jej odbiorcy. Autorzy będą działać dalej, tylko gdzieś indziej. Tyle, że tam, też nie długo będzie panował spokój, bo wściekły pies drze mordę niezależnie od tego gdzie jest.

Dobrzy ludzie, mam nadzieję, że jeszcze na Was trafię. Wiem, że wszelkiej maści paskudy same mnie dopadną ;). Nie lubię szczekać i nie będę. No, może czasem... Hau!

29 november 2012

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

uciekająca panna młoda

Tej nocy, pląsając po kanałach (telewizora), trafiłem na scenę, w której panna młoda ucieka sprzed ołtarza. Nim zbiega, wypowiada bardzo ważną kwestię: „Czasem pragnie się mieć kogoś tak bardzo, że człowiek się w sobie zatraca”. Ciężko pamiętać o swoich marzeniach, planach, postanowieniach, gdy nie ma się do kogo odezwać, gdy zwyczajnie brak kogoś obok. Ciężko jest też nie zrezygnować z siebie, kiedy już kogoś się spotka. Jednak czas płynie, hormony wracają do odpowiedniego stężenia i dociera do nas myśl podobna, jak u wzmiankowanej panny młodej. By uniknąć złamanych serc, warto po prostu być sobą, nie uzależniać się od nikogo, umieć powiedzieć „nie” i się nie bać. Inaczej wszystko przybiera formę udawania – formę kłamstwa. Nic dziwnego, że ktoś sprzed tego ołtarza uciec musi. Rada dla samotnych – bądźcie sobą, bo nigdy nie wiadomo, kogo spotkacie za rogiem. Rada dla porzuconych przed ołtarzem – nie zabierajcie do domu tortu weselnego! Samotność plus słodycze nie wróżą rychłego spotkania wymarzonego partnera…

1 november 2012

diary

Konrad Redus
Konrad Redus

na dzień zakopanych

z prochu powstałeś więc się otrzep

złóżmy ofiarę
bracia starsi braci młodszych
mniejszych
i całą bakteryjną florę
w wykrzyknieniach supernowych

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register