Rozmowa dusz
Ponad słowami
W milczeniu
W słuchaniu myśli
Muzyce ciał
Oddechu na wietrze
W spojrzeniu na wczoraj
W biegu po jutro
Słyszysz?
Bycie
Bicie
Muzyka serc
Podoba mi się, jak ten o motylach. Motyl to dusza, kruchość, wiatr to uczucia, a może po prostu siły. A jednak ładnie to opisujesz, walkę dusz, bycie w ciałach - według Leibnitza każda dusz, oprócz boskiej jest związana na trwale z ciałem, wypadki, śmierć sen, na chwilę ją rozpraszają, ale najdrobniejsze drgnienia trwają dalej, Jest on przeciwnikiem reinkarnacji, dusza musi pamiętać - więcej na razie nie wnioskuje. Ale przypuszczam, że państwo dusz to jakies trwanie w energiach, odradzanie się w ciałach, ale ze ściślejszym związkiem z ciałami, energiami. Do monad się zbliżam, ale na razie po swojemu staram się zastanawiać No i dusze mają wrodzone idee, ok tórych nawet nie trzeba myśleć, mówić, one są.. A wiersz jest piękny jak szamotanina duszy motyla, zmysłowy. Czy ja to słyszę, słyszę i słyszę też fale śmierci, bólu. Chyba jesteś miłośniczką Leibnitza :-)
Nie, ja jestem miłośniczką Belamonte :) Znasz uczucie myśli nagłej. To nie pytanie, wiem, że znasz. Myśli nie znikają, one wychodzą w przestrzeń. Ja coś pomyślę, obok motyl trzepnie skrzydłem i myśl leci, jak kula śnieżna, otacza się wiatrem. A potem taki na przykład Ty, biegniesz przez las i dostajesz taką kulą myśli, nagły mocny powiew na twarzy i myśl jest już u Ciebie, więc biegniesz zapisać :)
Dusza i ciało nie są w opozycji, ciało to instrument duszy, jak w muzyce... Tak dziś myślę.
Ale nie taka klasyczna telepatia, to raczej dzielenie się ideą duszy, o której pisałeś wyżej. Więc jak Cię łupnie nagła piękna myśl, to wiedz, że być może wysłała Ci ją sama przeskromna bogini ognia i wody :D
Podoba mi się, jak ten o motylach. Motyl to dusza, kruchość, wiatr to uczucia, a może po prostu siły. A jednak ładnie to opisujesz, walkę dusz, bycie w ciałach - według Leibnitza każda dusz, oprócz boskiej jest związana na trwale z ciałem, wypadki, śmierć sen, na chwilę ją rozpraszają, ale najdrobniejsze drgnienia trwają dalej, Jest on przeciwnikiem reinkarnacji, dusza musi pamiętać - więcej na razie nie wnioskuje. Ale przypuszczam, że państwo dusz to jakies trwanie w energiach, odradzanie się w ciałach, ale ze ściślejszym związkiem z ciałami, energiami. Do monad się zbliżam, ale na razie po swojemu staram się zastanawiać No i dusze mają wrodzone idee, ok tórych nawet nie trzeba myśleć, mówić, one są.. A wiersz jest piękny jak szamotanina duszy motyla, zmysłowy. Czy ja to słyszę, słyszę i słyszę też fale śmierci, bólu. Chyba jesteś miłośniczką Leibnitza :-)
report
Nie, ja jestem miłośniczką Belamonte :) Znasz uczucie myśli nagłej. To nie pytanie, wiem, że znasz. Myśli nie znikają, one wychodzą w przestrzeń. Ja coś pomyślę, obok motyl trzepnie skrzydłem i myśl leci, jak kula śnieżna, otacza się wiatrem. A potem taki na przykład Ty, biegniesz przez las i dostajesz taką kulą myśli, nagły mocny powiew na twarzy i myśl jest już u Ciebie, więc biegniesz zapisać :) Dusza i ciało nie są w opozycji, ciało to instrument duszy, jak w muzyce... Tak dziś myślę.
report
czyli telepatia. dobrze tak myslec , ciało instrument duszy, pieknie powiedziane
report
Ale nie taka klasyczna telepatia, to raczej dzielenie się ideą duszy, o której pisałeś wyżej. Więc jak Cię łupnie nagła piękna myśl, to wiedz, że być może wysłała Ci ją sama przeskromna bogini ognia i wody :D
report