Sorrowhead (ex Cheval)
ALL WORKS Poetry (85) Prose (50) Diary (28)
About me

Wiersz

Na moją wieś spadł deszcz
i na chodniku zamieszkała
wśród traw i korzeni wierzb
ona pachnie ziemią

rozmawialiśmy o Baudelaire
architektura wciąż sugeruje
powstanie z popiołów czuwają
nad nami zwiedzeni

Nie zagląda tu Konrad prędzej
Anheli właśnie taka jest pogoda
krwawi moja wieś moja trzeźwa
i stara wieś

bruzdy na polu zdają się
przemawiać w imię najbrzydszej
z możliwych śmierci nareszcie
spotkałem śmierć w Hiroszimie

zasoby bluźnierstw są nieprze-
brane a Światło ponoć rodzi się
w najgłębszej nocy lecz to miejsce
jest poza nocą i dniem

moja wieś pokutuje jak tylko ja
pokutować potrafię bez nadzieji
a tylko dla powtórzenia gestu
który niegdyś przywracał ład

och wystarczyły dwa piwa
by ożenić się z kobietą u Wojaczka
kilka kantowskich grypsów by wziąć
rozwód z losem

wiele wysiłku włożyłem w to
by skuć mój piwniczny lufcik
teraz widzę moją wieś w całej
okazałości jest to orfizm

który minie, och, minie
jak wszystko

po tej stronie dobra i zła

jeśli tylko
15 october 2026 at 13:25

co bardziej przeraza.. skończoność czy nieskończoność..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register