10 february 2011

poetry

sabrdżin
sabrdżin

czas

Żaden ze mnie święty Augustyn
ale ostatnio nie gonię już czasu
niech sobie ucieka jak dziecko czas
to nie jest imię dla dziecka
on przystaje i czeka zawsze
z łobuzerskim uśmiechem

nieruchomo wołam
jak nie zawrócisz to koniec zabawy
wtedy się cofa

łagodnie bierze mnie za rękę
i idziemy razem przez chwilę
w zupełnej ciszy

JoT Eff
10 february 2011 at 18:51

jeszcze raz, tyle się napisałam, a komentarza nie ma. moja luźna propozycja w trzecim wersie "czas" przerzucić do czwartego, w czwartym "ale" do piątego. w drugiej zwrotce, usunąć "czas", bo wiadomo, że o nim jest mowa. a w ostatniej bez "tak".

report

sabrdżin
10 february 2011 at 19:12

truml ma jakiś problem z tymi komentarzami. (też mi wiele nie zamieszcza) za rady serdeczne dzięki. Do części się zastosowałem - jak widać. Dzięki Kim!

report

JoT Eff
10 february 2011 at 18:52

Truml dzisiaj najpierw mulił, potem nie nie logował, a teraz moje komentarze zapisuje wybiórczo, może za szybko je dodaje i traktuje mnie jak spam.

report

gabrysia cabaj
10 february 2011 at 18:58

fajne macie z sobą relacje - zupełnie przyjacielskie, więc punkt

report

Waldemar Kazubek
10 february 2011 at 21:38

To musi być synek. Jak będziesz miał córkę daj jej na imię Tradycja.

report

Jarosław Trześniewski
19 february 2011 at 11:11

W jednej z bajek Andersena jest taka piosnka: Mój kochany Augustynie, wszystko minie, wszystko minie, a ja w pierwszym odruchu pomyślałem o Świętym.

report

sabrdżin
20 february 2011 at 01:31

synek czasek. Święty nie minie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register