Zmiana sposobu prezentacji
Może kogoś to zainteresuje, w każdym razie z jakiegoś powodu muszę to napisać.
Czytam ostatnio trzy książki: Przerwane życie – Pamiętnik 1941-1943 Etty Hillesum, Poezja jako doświadczenie Philippe’a Lacoue-Labarthe,a oraz Godot i jego cień – Antoniego Libery. Mój przyjaciel mówi, że nie należy ufać tym, którzy nazbyt dobrze i płynnie mówią o swojej poezji, dlatego do wyrażenia moich przekonań na temat poezji posłużę się przykładem i cytatem. Zacznę od ostatniej z wymienionych pozycji. Motto książki Libery (która w całości jest bardzo dobra) zawiera dwa fragmenty, pierwszy pominę, ponieważ jest powszechnie znany i odnosi się do Godota, który mnie teraz nie zajmuje, drugi odnosi się do poezji. W rozmowie z Martinem Esslinem Beckett stwierdza:
"Siadam nad pustą kartką papieru i skupiam się. Aż słyszę głos i wtedy go zapisuję. Dopiero potem zaczynam to redagować, dopracowywać stylistycznie itp. Zasadnicze jednak jest to, co wydobywa się ze mnie i co zdołam usłyszeć. Nie mam pojęcia, co to jest".
Dodam, że książkę Libery kupiłem z niejakim zażenowaniem za cenę 36,90 zł. Pomyślałem: „Jeżeli chcesz być egzystencjalistą, zapłać. Żyjesz w kraju drożejących książek, umierasz w kraju drożejących ubranek dziecięcych”. Ale do rzeczy. Beckett mówi o wewnętrznym głosie. Nigdy nie zdarzyło mi się zaczynać wiersza od pustej kartki, zawsze najpierw „coś (...)
--- full text ---
