Myślę, że w trakcie pisania miałaś mnóstwo przemyśleń. Przekonałaś się, jak inaczej "wyglądają" myśli w głowie niż na kartce. I dla innych i dla Ciebie. Wiem, ze spisanie własnych myśli powoduje, że postrzega się je inaczej, bywa , ze zmienia się stosunek do tematu lub jego części. To ciekawe i wzbogaca. Więc tę pierwszą wersję możesz potraktować jako wstęp, czy też ćwiczenie. Przeczytaj to jeszcze raz, w całości (nie koniecznie na raz), prześpij się z tym. I pewnie fajnie by było, gdybyś spróbowała jeszcze raz. Nie przerabiając poszczególnych tekstów, ale ułóż sobie jeszcze raz całość. Może trochę poprzesuwasz. I nie rób tego pod dyktando innych osób (choć ich uwagi przemyśl), ale zastanów się - jak TY spojrzałabyś na to nieco inaczej. Będę Ci kibicować, jak dotychczas :)
Uwaga koleżanki jest zrozumiała, bo "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Dla niej życie Laury (peelki) jest zupełnie inne niż jej własne, więc inaczej je widzi. Ale Ty opisujesz Laurę i jej punkt widzenia.
Myślę, że w trakcie pisania miałaś mnóstwo przemyśleń. Przekonałaś się, jak inaczej "wyglądają" myśli w głowie niż na kartce. I dla innych i dla Ciebie. Wiem, ze spisanie własnych myśli powoduje, że postrzega się je inaczej, bywa , ze zmienia się stosunek do tematu lub jego części. To ciekawe i wzbogaca. Więc tę pierwszą wersję możesz potraktować jako wstęp, czy też ćwiczenie. Przeczytaj to jeszcze raz, w całości (nie koniecznie na raz), prześpij się z tym. I pewnie fajnie by było, gdybyś spróbowała jeszcze raz. Nie przerabiając poszczególnych tekstów, ale ułóż sobie jeszcze raz całość. Może trochę poprzesuwasz. I nie rób tego pod dyktando innych osób (choć ich uwagi przemyśl), ale zastanów się - jak TY spojrzałabyś na to nieco inaczej. Będę Ci kibicować, jak dotychczas :)
report
taki mentor to skarb...
report
Uwaga koleżanki jest zrozumiała, bo "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Dla niej życie Laury (peelki) jest zupełnie inne niż jej własne, więc inaczej je widzi. Ale Ty opisujesz Laurę i jej punkt widzenia.
report