przyszedł na świat z białą kartą
ale szybko stał się czarną owcą
jako niebieski ptak
próbował odlecieć do Kukanii
świat oglądał w różowych okularach
i miał zielono w głowie
przez myśli o niebieskich migdałach
w końcu dostał od rodziców
czerwoną kartkę
więc znalazł pracę na czarno
bo nieźle płacili i tolerowali
skacowane poniedziałki
choć był żółtodziobem
to przewidywał swój złoty wiek albo
co najmniej błękitną godzinę
życie przestało być czarno białe
jednak wypadek uświadomił mu
blade pojęcie o życiu
świat zrobił go na szaro
i znowu był w czarnej dupie
z tego wszystkiego dostał białej gorączki
i wdał się w ciemne interesy
matkę ogarnęła czarna rozpacz
więc wkroczył ojciec
w białych rękawiczkach
wyrzucił go z domu
jako młody
czterdziestoośmioletni chłopak
czuł jeszcze całe życie przed sobą
jednak białe myszki
zwiastowały nadejście czarnej godziny
właśnie teraz
kiedy wiosna budzi wszystko do życia
☆
" By mi zabełtać błękit w głowie" ;)) Zestawienie "kolorów" życia, które mają niebagatelne konsekwencje :)) Może szarą myszą zostać/ gdy wiele odcieni szarości/ tylko, czy tak nikłą postać/ życie choć trochę uagości ;))
report
Takie kolorowe ptaki czasami się poznaje i pozostaje tylko ucieczka w nieznane... Dziękuję za obecność :))
report
Samo życie, z tak wieloma jego odcieniami, przypomniał mi się Kosidowski i jego Malowany ptak, ptak, który miał pod górkę, tylko dlatego, że był inny. Co do peela, to tzw. wieczni chłopcy muszą kiedyś dorosnąć, a jeśli tego nie zrobią, to życie w końcu na nich się zemści i wystawi swój rachunek... Pozdrawiam weekendowo :)
report
O rany, co ja napisałam, Kosiński, nie Kosidowski, rzecz jasna:))
report