Milczysz
a ja chciałabym wiedzieć dokąd
suną chmury ile kropel spadło
nim wyrosłeś
z poszarpanego ciała — cień
kładzie się u stóp góry
na podobieństwo i wiarę
jestem kamieniem
Milczę
a ty chciałbyś wiedzieć dokąd
będę wyrastać cieniem w kamieniu
światło
spójrz w górę
chmury płyną brzegiem
mieszczą się w dłoniach
Fajna, symetryczna budowa wiersza. W ciszy kamienia można odnaleźć własny głos. Podoba się i forma i treść :)
report
Ajw, dziękuję za wizytę i komentarz. Pozdrawiam.
report
to on mówi czy tetu, mysle ze woda mówi i kamień może telepatycznie cos mówi. Miłego wieczoru
report