30 november 2016

diary

Laura Calvados
Laura Calvados

127, albo niepokój

1. Prapoczątek.

Tego dnia kiedy pierwszy raz słyszę bicie Twojego serca, moje rękawiczki dalej same już jadą nocnym tramwajem na Marymont. Nigdy nie trafią do domu; ogrzeją już inne dłonie. Gładka licowa skóra nieznanego zwierzęcia.

Spokojny szum morza, błękitna kropka w samym środku ciemności. 
Wdech wydech; wdech. Cisza. 

Teraz śpij -

alt art
30 november 2016 at 10:17

a później wyczerpie się i mowa i ciepło..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register