|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (103) Prose (3) Diary (94) Photography (46) Graphics (10)
Postcards (19) About me Friends (51) | |
Jem swój własny ból prosto z podłogi, z miejsca dla gości; uroczysta jak nigdy. Głodna, w wyprasowanej koszuli, a jeszcze mi dokładają na tradycyjnych 12 dań w wigilię twojej śmierci, która ostatecznie zbawi świat,
ale nie mój.
dosadnie...
report
no mojego tez mu sie nie udalo:)))
report
p.s. tej odmiany / tego wykonania też słuchałam; pewnie znasz wiele innych, więc spostrzeżesz różnice: http://www.youtube.com/watch?v=v7VkjueIMdU
report
tak, Isse.
report
poświęcenie dla świata / duszy i ciała ?/ to nie działa //
report
"Weszła Caterina i od razu udała się do łazienki z ociekającą parasolką. – Pada deszcz? – Nawet gdyby padał śnieg czy biły pioruny – odezwała się z łazienki – pan by i tak niczego nie zauważył. – Przesada. – Ja przesadzam? Pan to by nawet nie znalazł wody w morzu. Wróciłem do jadalni. Sara kończyła śniadanie. Adrian położył dłoń na jej ręce, żeby nie wstawała od stołu. – Dlaczego nie możesz żyć bez smutku? Milczała. Wytarła usta serwetką w biało-niebieską kratkę i starannie ją złożyła. Ja czekałem, stojąc, a tymczasem z drugiego końca mieszkania, gdzie była Caterina, dochodził odgłos codziennej krzątaniny. – Bo mam wrażenie, że gdy smutek minie... zgrzeszę przeciw pamięci moich bliskich. Pamięci wujka. Pamięci... Mam wielu zmarłych. Usiadłem, nie wypuszczając jej dłoni. – Kocham cię – wyznałem. A ty popatrzyłaś na mnie smutna, pogodna i piękna. – ". [Jaume Cabré, Wyznaję, tłum. A Sawicka, 2013]
report
.... wyznaję
report
... wyznaję
report
smierc rzadko zbawia... czasem zbawienie moze jednakowoz dac smierc
report