27 september 2012

diary

Laura Calvados
Laura Calvados

Infra I

Kiedy siadłam przy twoim łóżku nie poznałeś mnie, a ja nie płakałam, choć wiem, że już nigdy miałeś się nie dowiedzieć kim jestem. Z najczarniejszych rzeczy pamiętam tylko rzęsy, które zakryły mi cały pokój. Potem wszystko spadło naraz na białą od ścisku sukienkę.

Siedzę w twoim pokoju odwrócona tyłem do drzwi, odwrócona tyłem do okna, siedzę odwrócona tyłem do wszystkiego. Ćmy o pudrowych skrzydłach szeleszczą nad lustrem i to jest tak, jakbym znowu miała ciebie w nim zobaczyć. Potarganego, jakbyś dopiero wstał po takim długim śnie, że nikt z nas nie mógł cię dobudzić. A teraz kiedy już trzeba jechać to jeszcze sprzątam i ścielę to twoje łóżko i ściągam ze ściany lustro. I tylko pamiętam tę ćmę, której tyle lat nie ma po tobie.

Jeśli sie jeszcze spotkamy to miej przy sobie zegarek, bo nigdy nie wiem, czy czasem nie muszę już wracać. Patrz, jest jeszcze za jasno, za ciepło, nie musisz mnie niczym okrywać.

- Max? - Tak?
- No idż. Wracaj już.

alt art
27 september 2012 at 17:49

tyłem do wszystkiego..

report

Jerzy Woliński
27 september 2012 at 18:53

ze wzruszeniem , dobrego :)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
30 september 2012 at 01:33

powiadasz...

report

hossa
1 october 2012 at 21:30

czytałam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register