ona nie kocha
rozmazana szminka nie znaczy nic więcej
niż ślad zostawiony na białym mankiecie
twarz ta sama
od lat surowe spojrzenie
i ciągła ocena
czy w lustrze widzi siebie
czy tylko odbicie
gdy się uśmiecha
widać sieci
zarzucone przez pająki
"strata czasu"
wpisana w zeszyt
zakreślona czerwonym flamastrem
kilkanaście razy
bo znów zaśnie sama
czas finalizować doktorat o miłości w czasach tindera, bo w oczach kelnera znów odbija widok delft vermeera..
report
U mnie to już nawet habilitacja o niemiłości.
report
Chociaż może przydałaby się re-habilitacja.
report
nie mam Tindera, nie trzeba tindera do poznania bohatera...
report
Nie jest to mój popisowy egzemplarz tekstowy. :D
report