Gdy płonie niemilczący żar
piorunów ognistych bogów
niczym w piecu rozpalonym
Bucha dymem żar uczuć
spalając niewierne sługi
od Prometeuszów kochających
Rozpala serca do czerwoności
żądzą krew wre w żyłach
smali nam juz ciała czułe
Gorace żelazo parzy i pali
a ludzie niczym znicze
w pożarze gestych słów
Ty jak deszcz upragniony
spadnij potokiem pokoju
tęsknoty świeżo kutej
Ogniste wierssze iskrami
sypiące z biczów piekła
zapala nowe dusze miłością
Coś Ty palił, Autorze?
zgłoś
głupa ;)))
zgłoś
kasiu co chcialas napisac?? ja paliłem uczucia miłości. Cóż nawet uczuć nie potrafie przelać. przykro mi ze was zasmiecam :(
zgłoś
humariuanę :))
zgłoś
twoje zelazko Florek jest
zgłoś
jakie zelazko? metal? metal jest wszędzie. ponad nammi . darkness is upon us
zgłoś