|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (44) Prose (6) Diary (43) Photography (46) Graphics (6) Books (1)
Postcards (4) About me Friends (44) | |
- Boli mnie brzuszek. Gdybym umarła rozpłakałbyś się?
- Nie.
Jej zawiedzione spojrzenie.
- Upiłbym się.
- Ech, w twoim przypadku to nic nadzwyczajnego.
- Zapiłbym się na śmierć.
- O, to już znacznie lepiej.
małe, a cieszy..
report
yhy :)
report
Bo nawet malutka miłość cieszy :)
report
byle się nie peszyć:)
report
(''przypuszcalnie'', jak to ładnie brzmi ;).
report
uscelka popuśila :)
report
heh, te dziewczyny:))
report
zabić się tym co używa się na co dzień dla poprawienia humoru w jego przypadku !!! zapić się brzmi śmiesznie ale gdy zrobi to dla niej z miłości ,rozpaczy, po stracie och to szczęście w nieszczęściu [skoro lubi łatwo mu to przyjdzie jedyna pociecha że dla niej
report
rozśmiesza, rozluźnia :) Pewną zaletą zapicia się na śmierć jest to, że nazajutrz nie ma się kaca ;)
report
Yhm. Znacznie jest lepiej.
report
Z czym Ci lepiej?
report
No, jakże z czym. Z tym, co w nagłosie. W ogóle. Nie wydaje Ci się, że ze "znacznym" w ogóle bywa lepiej?
report
O proszę, autor się zagapił, jaki tekst jest komentowany, albo też sam nie wie co pisze. Tak czy inaczej znaczna kompromitacja!
report
Ech, Waldek, Waldek. I przyjmijmy, proszę bardzo serio, że wszystko to, cokolwiek tu, z wiedzą i bez wiedzy autora i czytelnika, zgodnie z ich intencjami i poza nimi, zaczyna i / lub przestaje znaczyć, jednak może się obywać i bez złośliwości. Chyba mnie ostatnio dość nieznośnie znosi w strony Gandhiego. A wydaje się, że u niego z pacyfizmu dopiero wynikała ironia, a nie na odwrót. Pozdrawiam. I znikam.
report
To już nawet wobec siebie nie można być "złośliwym"? Nie lubię tego słowa - stąd cudzysłów. Nie funkcjonuje ona w arsenale moich intencji.
report
Heh. O, masz. Można. Jasne (lub niejasne, jak kto woli), że można. Byłabym dla siebie ostatnią, ten, no, babą, gdybym chciała zabraniać czegoś komuś innemu niż jedynie sobie samej. Nie wiem, czy w ogóle znam jeszcze coś, czego nie można. Jakkolwiek to durnowato potrafi zabrzmieć. Zresztą, zdaje się, że coraz mniej, i mniej wiem na pewno, na szczęście, więc nawet nie wiem, czy warto akurat mnie zadawać takie pytania, jakie Ty teraz zadałeś. Wiesz, może ja po prostu na trochę lub dłużej, na powrót lub bez niego, wyprztykałam się z arsenału. Diabli wiedzą. A jeżeli wiedzą wiedzą, to powiedzą. Lub nie.
report