15 february 2011

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Na ulicy Umarlaka

Przeczytałem o Tobie
w gazecie o samobójcach.

Powiewała na wietrze
i twoja twarz uderzyła
z impetem moją.

Nie był to wstrząs
bo nawet nie wiedziałem
że żyłeś, nim umarłeś

A teraz pozwól, że rzucę
twe słowa i czyny
na wiatr

Bo śpieszę się, by nie
trafić do twojej
galerii.

Paweł P.
15 february 2011 at 08:41

Im dalej w wiersz, tym bardziej mętnie. Dobrze się zaczyna do końca 2 zwrotki, a potem dużo otwartych i niedokończonych wątków. Niepotrzebne "nim umarłeś" w 3 zwrotce- to jest domyślne dzięki słowu "wstrząs".

report

An - Anna Awsiukiewicz
15 february 2011 at 09:26

A mi się podoba:)Mam dobrze, ponieważ aż tak się na tym nie znam:).. Pięknie:)

report

Waldemar Kazubek
15 february 2011 at 12:27

Pierwszy znany mi poeta bez zapędów autodestrukcyjnych!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register