Zmiana sposobu prezentacji

28 february 2026

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Wierszokleta zagubiony

Szum pustki słów krzyczących
o litość, zbawienie łkających
lat tuzin - odpowiedzi szuka.

Zamknięty w czterech ścianach
własnych niepomalowanych myśli
dusi się dymem z kominka

gdzie tli się nadzieja na zmianę
która gnije i usycha jednocześnie.

Myśli zwietrzałe spisane na ścianach
pokoju w którym poza sznurem
i krzywym zydlem niczego nie ma.

Dekalog Diabła spisany krwią i żalem
będzie moim epitafium.

28 february 2026

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Drzwi bez klamek

Bezmyśli zaklęte pustką -
Słowa, zaklejone mazią
milczenia.

Marazm nicości palony
ogniem pragnienia ucieczki

Drży jak letnie powietrze

Zatęchłe jak piwnica
zalanego nienawiścią domu
w którym zamurowano okna

15 september 2024

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Kucie zimnej stali

Chłód pustych ścian
zabazgranych wrzaskiem
wiatr bijący w pobite okna
tętnem powolnym

Na co liczę?

Pewne remonty są, niestety
już nieopłacalne.

A jednak podniosę pędzel,
Dekalog Diabła zakryję
by nowe słowa pokryły
życiem zmęczone ściany.

I ja w to wierzę?

12 september 2024

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

ITQ

Zbrukany w uczuciu
poczucia obowiązku
do pyska, co karmiło
robakiem które
na koniec stanęło
w gardle i zdążyło
obrosnąć w kokon.

Potykając się o korzenie
gałązek wywleczonych
z gniazda, wbijających się
w łydki, kwitnących w chwasty.

Słuchając echa własnych
wyuczonych krzyków myśli
wydrapanych pazurami
prosto w neurony,
cudzomową.

Nie będzie z tego ani motyl,
ani drzewo, ani śpiew.

?....

13 april 2024

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Rubikon

Zapchane myślami dziury
w mazi mózgowej
gniją, cuchną od lat zastane

konsystencją - trochę wata
umysł

zaczyna przybierać ich formę

zrogowaciałe neurony milczą

dając jedynie odruch wymiotny

w reakcji
na myśli

16 september 2023

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

O-dur

Naprężone żałosną nutą struny
brzęczą wpojonym przez lata
fałszem.

Wpychają w usta dźwięki, których
wymówienie powoduje refluks

dopiero kiedy

muzyka zagra.

Niektórych wad nawet sam
Stradivari nie naprawi.

nikt.

10 september 2023

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Siano w głowie

Smalące węgle nienawiści
do odbicia, tego w duchu,

naprężają swe muskuły, drżąc
i wibrując do dźwięku ciszy.

Rytmiczne pulsowanie zapewnia
ból głowy nie dając odetchnąć

od palącej fali rozgoryczenia.

W tym momencie nie jest już
potrzebna nawet pojedyncza iskra

Bo pożar tli się od samozapłonu.

8 september 2023

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Zima '90

Bezsenność znerwicowanych neuronów

pulsujących boleśnie, pchanych ku szaleństwu

Przez krew zmrożoną szokiem

który powinien być oczywistością.

Drżąca struna myśli - wibruje
nie dając chwili wytchnienia

Wiercąc echem swego żalu
coraz głębsze szramy

na umyśle ociężałym.

5 september 2023

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Teoria Niezrozumienia

Zapleśniałe słowa budzą ukradkiem
strumienie strun drżących echem

Czy myśli kiedykolwiek miały sens?

Zapycham oczy pustymi myślami,
gnijącymi od lat w piwnicy

tego co-
...
Czasami sam nie wiem.

Strząsam z ramion pył osiadły
na myśl o którym
chce mi się rzygać.

2 september 2023

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Akademia Uśmiechu

Wydrapane na twarzy wspomnienia
grymasów
które

raczej bym wolał puścić
z dymem.

Zakonserwowane kremem żalu
pod makijażem ignorancji
pulsują subtelnie

nie dając spokoju

Skrzywiony obraz w lustrze
daje rozkosz iluzji - maskując

Wszystko to, co jątrzy się
pod powierzchnią.

1 september 2023

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Zardzewiałe okucia tylnych drzwi.

Pochowane nieumyślnie
drżące z emocji zarżniętej

upchanej watą poduszek,
od których jedynie

napierdala kark.

Zza zamkniętych oczu
obrazy nie chcą znikać,

szlamem swego marszu
płyną

kiedyś stolarka się podda.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register