ALL WORKS Poetry (24)
About me

17 april 2016

poetry

echoecha
echoecha

józka utarczki z poezją

józek obierał marchewki
a gdy w uszach zabrzęczała mu wieczność
pomyślał mógłbym napisać wiersz
 
zaszeleścił papier
na baczność stanęły gęsie pióra
spienił się inkaust w aortach
 
i tylko słowa swawoliły 
mniej uchwytne niż plamki światła
w psich źrenicach 
 
ugotował więc zupę
uznając że lepsza marchew w garści
niż słowo w bezkresie
 
gdy słodki zapach wypełnił 
każdą szczelinę jego głodu szepnął
oto jest czysta poezja
 
gówno prawda odwarknął pies
znad dymiącej misy zepsutego mięsa
poezja jest tutaj
 
józek zadumał się pokiwał głową
po czym z dużym apetytem przeczytał
świeżo napisaną zupę

obiekcja
17 april 2016 at 10:46

„poeta śmietników jest bliżej prawdy / niż poeta chmur” — „Opowiadanie dydaktyczne”/ T.Różewicz/ takie moje skojarzenie ;)

report

jeśli tylko
17 april 2016 at 22:07

zwłaszcza końcówka:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register