Poetry

amps982
PROFILE About me Poetry (11)



4 january 2016

Poranek samotnego ślusarza

Bladym świtem
Ukrytym głęboko w powietrzu
Jak ołów, wirus opryszczki i roztocza
Stałem i przepuszczałem przez krtań dym papierosa.
Dwór, gdzie nie przeszkadza mróz
Bo wszystkie te metalowe rzeczy
Zanurzone w oleju 
Zwraca się mimowolnie
A wszystkie skrzypiące zawiasy
Powodują ból.
Bladym świtem narastającym w płucach 
Jak piana
Drzewa czarne i białe,
Bezlistne
I ptaki zasiadające
Na żelaznych siatkach.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 5 | rating: 0/5 | report | add to favorite

Comments:

alt art,  

nie wierzę w samotność..

report |

amps982,  

A czy wierzysz w ślusarzy? ;)

report |

Ania Ostrowska,  

cześć :) bardzo mi się podoba Twój wiersz, aczkolwiek nie mogę znaleźć żadnego sensownego klucza w zastosowanym sposobie interpunkcji

report |

amps982,  

Taak, interpunkcja, nie szukaj żadnego sensownego klucza, po prostu jestem niechlujny ;P

report |

amps982,  

Jakkolwiek dzięki :)

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register