Torba dobrze mi służy. Przechowuje w pewnym sensie mnie,
znoszoną, sprzed kilku dni.
Stopa z niej prawa wystaje...ta wczorajsza.
Ściśnięta jestem głową do dołu.
Myślę, że wczorajszość mnie rozkłada się w niej powoli.
Uchodzi tam życie... woń nieprzyjemna się stamtąd wydobywa.
Serce otrzeźwiało, ciasno mu w środku.
Wyniosę torbę na białe wzgórze, tam jest więcej miejsca,
tam jest więcej życia.
Pochowam jej zawartość wkrótce, prochem posypię, zamknę wieko trumny.
Przy zmartwychwstaniu osuszy mnie z wilgoci żywioł powietrze.
czy to mozliwe, ze to moje 3 punkciki? cos sie zablokowalo, a ja naciskalem, ale jesli i tak to nie szkodzi:))) chcialbym poznac faceta, ktory zrozumie kobieca torbe:)
report
Jeden punkcik :) Dziekuję serdecznie!
report
usunęłabym "stamtąd" i drugie "tam", nie są potrzebne, przybijają jak gwoździki, bez nich będzie płynniej :) pozdrawiam :)
report
Dziekuję za szczerą opinię. Cenię to! Pozdrawiam również :)
report
Rytuał wskrzeszenia jak się patrzy
report