|
| smokjerzy |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (419) Proza (18) Dziennik (100) Fotografia (127)
Pocztówka poetycka (3) O autorze Znajomi (18) | |
wbijam zęby w ciastko
cukier głośno chrzęści
o szczęścia namiastko
spełniasz się choć w części
gdy językiem w kawie
fusów gęstych grzebię
i świetnie się bawię
na tym słów pogrzebie
co konduktem we mnie
dzień w dzień od początku
całkiem nadaremnie
snują tysiąc wątków
Wnętrze trzyma nie przelane/ cukier, co konserwą służy/ kwaśne wzbija się nad ranem/ i ten pogrzeb słów się dłuży/ By wyjąć z trumny słowa / początek naznaczyć trzeba/ a słodko gorzka wymowa/ nierychło pójdzie do nieba :)))
zgłoś
każdy poeta się z tym zmaga, co zwie się poetycka zgaga ;))
zgłoś
Ja nie jęknełam...tylko głośno się roześmialam :)))
zgłoś
i to jest właściwa reakcja! :))
zgłoś
nie idź tą drogą, sabo..
zgłoś
cóś mi tu sugerujesz tom politycznom cytatom...
zgłoś