8 lutego 2020

poezja

Nula.Mychaan
Nula.Mychaan

doskonałość kuli

ucichły litanie  nie nauczyły
stąpania po wodzie
 
najwyżej
 
wpadałam po szyję w ciało
co jakiś czas ktoś wkładał 
dłonie w otwarty bok sprawdzając
czy jestem prawdziwa
 
każdy dzień wsiąkał we mnie
pęczniałam od nadmiaru
bezsensownych zdarzeń by w końcu
rozpaść się na rozmiękłe grudki
 
nie złożę się w całość ani nie
stwardnieję na kształt orzecha
z nienadpsutym wnętrzem

alt art
8 lutego 2020 o 12:46

błądzisz idealizując grawitacyjne powłóczenie czasoprzestrzeni do desygnatu hipotetycznej kuli..

zgłoś

Teresa Tomys
8 lutego 2020 o 16:13

Teraz to tak jnaczej piszemy...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się