4 sierpnia 2015
4 sierpnia 2015, wtorek ( ślub )
Piękna biała suknia, zgrabnie upięty, biały kapelusik, bo nie wypada zakładać welonu, włosy upięte w kok. Tłum gości powtarzających "co za piękna para". Październik, bo tylko wtedy odpowiednio. Szary krawat w ręcznie zdobionym kościele. Zwracam uwagę na detale. Drewniane ławki skrzypią od ciężaru butów. Samotna mucha brzęczy przy organach. Słyszę dudniące w uszach serce. Rozglądam się.
Dociera do mnie, że to nie ja jestem panną młodą. Powtarzam bezgłośnie słowa nie swojej przysięgi: "biorę ciebie..."
Moja miłość poślubiła kogoś innego.
Na palcach K. i A. widnieją złote obrączki. Bardzo chciałabym zdobyć się na odwagę i życzyć im szczęścia na nowej drodze życia, jednak drętwieje mi język.
Uświadamiam sobie, że nie życzę im szczęścia.
A potem upijam się do nieprzytomności i rzygam na nasze wspólne fotografie.
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton
10 marca 2026
wiesiek