pomyślałam, że może tak lepiej:) krótko, treściwie, bez tam jakichś Opowieści promieniu,który chciał spotkać wieczorem rybaka. W każdym razie może tak rzeczywiście szczerze aprobująco:) z zachwytem nad pracą de Rudej: tytuł mój cichy:Śpiącą Klimta i rudym zachodem słońca głaszczącym niepokornym promieniem spracowany dzień.
a ja przez moment pomyślałem o rybaku który z braku ryby do słońca się dobrał ;) . Dobrze że i to mu się nie udało. Słońce jest już - poranne, mniej rude :)
dobór tu rzekłabym nieco nieosiągalny:) bo nienaturalny:) wersja ostateczna:) gasło matowym blaskiem/ jak pestka pomarańczy / gorzka na środku języka / tańczy w kremowej puencie / cierpka lekko się chyli / w dojrzałą słodycz zachodu rybak próbował ją złapać / chciał zatrzymać na wędce / powiedz mi morze / na ucho szybkim gorącym szeptem / czy blask i ciepło się więzi? / ...szuuu ... szuuu /
do słońca trzeba mieć serce - pozdrawiam:)
ano, bo to czasem jak z "obrabianiem zdjęć" a czasem jak jeden pstryk:) u Ciebie dziś było obrabianie, a zaraz potem pstryk pod Wiatrakiem:) nigdy nie wiadomo jak będzie, to fajne:) jak, że zdjęciami:) i czasem ktoś Ci przechodzi przed obiektyw i czegoś chce i coś trafia, bo się chce skończyć, blade kurczę:):) komu w drogę temu słońce:)
czasu ukrytego nikt nie zmierzy. Niektórzy nie chcą nawet ;) A jednak jest w w tym czasie sezam prób i pragnień. Bo 'pstryk; to w bajce dla dzieci i dla osłów tylko ;)
hi hi, mniammiauowate, sezam jest drobny jak sekunda:) w próbach i pragnieniach jest to "coś", odejściach i powrotach, żeby podjąć drogę z cierpliwością niecierpliwą i spokojnym niepokojem, patient miewa dwa znaczenia:) osieł, a może mi uszy rosną do samego sufitu, jak w zaczarowanej dorożce:) idę sprawdzić:)
tak, takie właśnie, albo lepiej jak trzcina z palemką na końcu, lubię te osły i już, no to na koniec Ildefons Gałczyński:)niżej gwiazdy i liście / takie duże i małe./ A może rzeczywiście / zgodziłem, zapomniałem? /
Może chciałem za miasto? / Człowiek pragnie podróży./
Dryndziarz czekał i zasnął,/ sen mu wąsy wydłużył / i go zaczarowali / wiatr i noc, i Ben Ali? / ZACZAROWANA DOROŻKA / ZACZAROWANY DOROŻKARZ / ZACZAROWANY KOŃ :):):)
Kliknąłem na moment bo skoro tańczysz to musi być zmysłowe ;)
Lubię te tańce grupowe o posmaku country. Nie przyjmują się jednak w Europie. Dyskoteka niby prostsza ale ta dzisiejsza zbyt solowo alkoholowo mi wygląda ;)
:):):) tak, poniekąd,ale nie do końca, tegoż próbowałam się nauczyć tańczyć na Węgrzech, tam komunizmowi nie udało się folkloru doprowadzić na łańcuchu cepelii do skostnienia, ludzie tańczą, czardasz jest też bardzo trudny:) no to zostawiam Ci węgierski taniec, piosenkę śpiewaną do poezji o siedmiu życiach https://www.youtube.com/watch?v=0o0yzMweRP8 pa pa pa:)
no wiem:) to przy okazji:) do Węgier mam sentyment:) esencjonalny:) rozpuszcza się w powietrzy w październiku:) więc zastanawiam się czy się tam nie przejechać, pociągiem nocnym z sentymentu również, przez cztery kraje, poczytam sobie przy okazji:) no kocham tę Europę Środkową:), która ponoć nie istnieje:)
legendarne są więzi między nami i Węgrami. sam mam przyjaciółkę od czasów szkolnych jeszcze i wczoraj kartka od niej do mej skrzynki wpadła. Tak sobie od wieków kartkami piszemy. Kartka co otwiera się bez żadnego klikania ;)
ano, ano full romantic:) a bo oni romantyczni, u mnie stare listy z love stories:):):) zasuszone fiołki i drobne książki przesyłane pocztą, tak tak Panie Dzieju:)
tak, jeśli było co dobrego i prawdziwego to tak:) czasem przez niespodziewaną możliwość pomocy, informacji przygnanej przyniesionej przez intuicję:) się po prostu wie mimo kilometrów i czasu- to piękne:):) no widzisz Węgrzy to Węgrzy - i ta przyjaźń istnieje:)
twierdzę:):):) że zbyt często używamy słowa mieć:) mam czas, tere fere, to czas ma nas, mam dziecko, nie no tylko na jakiś czas, mam humor, nie mam humoru, mam mam mam, przyjaciel jest i wyczuwa:) jest obecny:) blisko daleko jest:) tu czy tam jakoś ze mną:) i w tym jest obecność i w tym jest to mam:):):)
Kurtyna Opadła Urwipołciowato, Gałczyński zza grobu mrugnął okiem, nożesz słońca jeść nie będę:) czekam na zdjęcie z jedzeniem, przyjdą głodomory:) tylko nie ryby fuj-dla mnie:)
Nie masz wyboru, dziewczyno. Gdy przyjaciela się kocha to z jego butami, 'zaletami' i psim humorem nawet nie mówiąc o błahostkach jak ślimaki z płotu zebrane ;)
oczywiście, buty, zalety, psi humor i ślimaki - brzmi zaiste kompanijnie:):) dodałabym jeszcze książki, gitarę, plecak i ulubione powiedzonka oraz dziwactwa, w rodzaju: nie jadam ryb i zawsze kłaniam się pompom:):):)
juz kilka razy w Twojej galerii, sobie pod nosem mruczalam, ze najpiekniejsze fotografie wole bez tekstow ;) calosc sie podoba, piekne podpiecie :) pozdrawiam i dobrej nocy, Damian :)
mówiłeś Damianie, mówiłeś:) u mnie dziś za oknem piękne baranki chmurkowe ,będzie ciepło. A łapiąc słońce piegami na nosie pomyślę o "rudawym słońcu" :)
te małe deseczki z poliestru na których brzuchem się surfuje nazywają surferzy 'biszkoptami' . Tę naszą możemy za Marcelem nazwać fantastyczną poduchą ;)
i teraz w spokojny sen :)
report
słowo się rzekło :)
report
a morze szumi, piasek szeleści, wiatr niesie szmer :)
report
sen będzie dobry :)
report
piękne zdjęcie, miły tekst, słodki sen, świetna podpinka:) to lubię:)
report
zabrzmiało jak aprobata ;)
report
pomyślałam, że może tak lepiej:) krótko, treściwie, bez tam jakichś Opowieści promieniu,który chciał spotkać wieczorem rybaka. W każdym razie może tak rzeczywiście szczerze aprobująco:) z zachwytem nad pracą de Rudej: tytuł mój cichy:Śpiącą Klimta i rudym zachodem słońca głaszczącym niepokornym promieniem spracowany dzień.
report
a ja przez moment pomyślałem o rybaku który z braku ryby do słońca się dobrał ;) . Dobrze że i to mu się nie udało. Słońce jest już - poranne, mniej rude :)
report
dobór tu rzekłabym nieco nieosiągalny:) bo nienaturalny:) wersja ostateczna:) gasło matowym blaskiem/ jak pestka pomarańczy / gorzka na środku języka / tańczy w kremowej puencie / cierpka lekko się chyli / w dojrzałą słodycz zachodu rybak próbował ją złapać / chciał zatrzymać na wędce / powiedz mi morze / na ucho szybkim gorącym szeptem / czy blask i ciepło się więzi? / ...szuuu ... szuuu / do słońca trzeba mieć serce - pozdrawiam:)
report
:) Aśćka, osiągnęłaś :) . Tyle prób i dopasowań aż w końcu wszystko tworzy zgodną mozaikę ;)
report
ano, bo to czasem jak z "obrabianiem zdjęć" a czasem jak jeden pstryk:) u Ciebie dziś było obrabianie, a zaraz potem pstryk pod Wiatrakiem:) nigdy nie wiadomo jak będzie, to fajne:) jak, że zdjęciami:) i czasem ktoś Ci przechodzi przed obiektyw i czegoś chce i coś trafia, bo się chce skończyć, blade kurczę:):) komu w drogę temu słońce:)
report
czasu ukrytego nikt nie zmierzy. Niektórzy nie chcą nawet ;) A jednak jest w w tym czasie sezam prób i pragnień. Bo 'pstryk; to w bajce dla dzieci i dla osłów tylko ;)
report
hi hi, mniammiauowate, sezam jest drobny jak sekunda:) w próbach i pragnieniach jest to "coś", odejściach i powrotach, żeby podjąć drogę z cierpliwością niecierpliwą i spokojnym niepokojem, patient miewa dwa znaczenia:) osieł, a może mi uszy rosną do samego sufitu, jak w zaczarowanej dorożce:) idę sprawdzić:)
report
To tak pracujesz, Aśćka? ;)
report
że aż mi uszy rosną:) jak dwa liście, wyglądam zielono zamaszyście:)
report
bananowiec u sąsiada w ogródku ma duże liście :)
report
tak, takie właśnie, albo lepiej jak trzcina z palemką na końcu, lubię te osły i już, no to na koniec Ildefons Gałczyński:)niżej gwiazdy i liście / takie duże i małe./ A może rzeczywiście / zgodziłem, zapomniałem? / Może chciałem za miasto? / Człowiek pragnie podróży./ Dryndziarz czekał i zasnął,/ sen mu wąsy wydłużył / i go zaczarowali / wiatr i noc, i Ben Ali? / ZACZAROWANA DOROŻKA / ZACZAROWANY DOROŻKARZ / ZACZAROWANY KOŃ :):):)
report
sympatyczna dorożka wyparła furmankę by sama przez samochód do skansena być zdegradowaną ;)
report
aj tam oj tam, historia cywilizacji, dlatego nigdy nie oddam mojej miotły, szybsza od światła:):))
report
są jeszcze własne nogi ;)
report
ano zaiste te mnie zawsze porywały:) pielgrzymi, długi marsz, tułacki i chodzenie bez celu po mieście,nieczekanie na autobus:):):)
report
https://www.youtube.com/watch?v=cs2j8f7H2WY próbowałam kiedyś zatańczyć ze znajomymi, PIEKIELNIE trudne:)
report
Kliknąłem na moment bo skoro tańczysz to musi być zmysłowe ;) Lubię te tańce grupowe o posmaku country. Nie przyjmują się jednak w Europie. Dyskoteka niby prostsza ale ta dzisiejsza zbyt solowo alkoholowo mi wygląda ;)
report
:):):) tak, poniekąd,ale nie do końca, tegoż próbowałam się nauczyć tańczyć na Węgrzech, tam komunizmowi nie udało się folkloru doprowadzić na łańcuchu cepelii do skostnienia, ludzie tańczą, czardasz jest też bardzo trudny:) no to zostawiam Ci węgierski taniec, piosenkę śpiewaną do poezji o siedmiu życiach https://www.youtube.com/watch?v=0o0yzMweRP8 pa pa pa:)
report
czardasza jak przez mgłę pamiętam. Tera 'niet' na wideo. Już wiesz dlaczego ;)
report
no wiem:) to przy okazji:) do Węgier mam sentyment:) esencjonalny:) rozpuszcza się w powietrzy w październiku:) więc zastanawiam się czy się tam nie przejechać, pociągiem nocnym z sentymentu również, przez cztery kraje, poczytam sobie przy okazji:) no kocham tę Europę Środkową:), która ponoć nie istnieje:)
report
legendarne są więzi między nami i Węgrami. sam mam przyjaciółkę od czasów szkolnych jeszcze i wczoraj kartka od niej do mej skrzynki wpadła. Tak sobie od wieków kartkami piszemy. Kartka co otwiera się bez żadnego klikania ;)
report
ano, ano full romantic:) a bo oni romantyczni, u mnie stare listy z love stories:):):) zasuszone fiołki i drobne książki przesyłane pocztą, tak tak Panie Dzieju:)
report
niby 'stara miłość nie rdzewieje' ;) ale chyba nie o to chodzi :) . Są rzeczy które trwają :)
report
tak, jeśli było co dobrego i prawdziwego to tak:) czasem przez niespodziewaną możliwość pomocy, informacji przygnanej przyniesionej przez intuicję:) się po prostu wie mimo kilometrów i czasu- to piękne:):) no widzisz Węgrzy to Węgrzy - i ta przyjaźń istnieje:)
report
Przyjaźń rządzi swoistymi prawami posiadania ;)
report
raczej wyczuwania:):)
report
Wyczuwanie wiąże się z wzajemnym poznaniem. Tu miałem na uwadze jednak element trudniejszy w relacjach: posiadanie ( lub brak jego ) ;)
report
twierdzę:):):) że zbyt często używamy słowa mieć:) mam czas, tere fere, to czas ma nas, mam dziecko, nie no tylko na jakiś czas, mam humor, nie mam humoru, mam mam mam, przyjaciel jest i wyczuwa:) jest obecny:) blisko daleko jest:) tu czy tam jakoś ze mną:) i w tym jest obecność i w tym jest to mam:):):)
report
Czasem pomaga świadomość że 'mieć' może być czasownikiem posiłkowym ;)
report
no jeśli posiłek to tylko z przyjacielem, nie ważne co ale z kim:):):) mniam-miauowata rozmowa:):):)
report
i odeszli od stołu pozostawiając za sobą nie napoczęty posiłek ;)
report
Kurtyna Opadła Urwipołciowato, Gałczyński zza grobu mrugnął okiem, nożesz słońca jeść nie będę:) czekam na zdjęcie z jedzeniem, przyjdą głodomory:) tylko nie ryby fuj-dla mnie:)
report
Nie masz wyboru, dziewczyno. Gdy przyjaciela się kocha to z jego butami, 'zaletami' i psim humorem nawet nie mówiąc o błahostkach jak ślimaki z płotu zebrane ;)
report
oczywiście, buty, zalety, psi humor i ślimaki - brzmi zaiste kompanijnie:):) dodałabym jeszcze książki, gitarę, plecak i ulubione powiedzonka oraz dziwactwa, w rodzaju: nie jadam ryb i zawsze kłaniam się pompom:):):)
report
Dobrze że znalazłaś tę pompę bo co by nam wspólnego pozostało;)
report
podobne poczucie humoru:):) pozdrawiam:)
report
juz kilka razy w Twojej galerii, sobie pod nosem mruczalam, ze najpiekniejsze fotografie wole bez tekstow ;) calosc sie podoba, piekne podpiecie :) pozdrawiam i dobrej nocy, Damian :)
report
:) Eve, rozumiem Twoje gusty ;) , Jak widzisz zdjęć nie daję od jakiegoś czasu a jedynie kartki efemerydy :)
report
przyjemnie tak z rana popatrzeć na Twoją kartkę, Damianie. Słowa dopełniają..pozdrawiam ciepło :)
report
a nie mówiłem że wpiszę się prostokątem w koło Twego oka, Marta :). Ciepłe pozdrowienia tętnią pełnią życia. Pozdrawiam comme toujours ;)
report
mówiłeś Damianie, mówiłeś:) u mnie dziś za oknem piękne baranki chmurkowe ,będzie ciepło. A łapiąc słońce piegami na nosie pomyślę o "rudawym słońcu" :)
report
piegi rozbiegane rzucają cienie-zajączki na twarz uśmiechniętą ;) Marta :)
report
Słonko najcieplejsze dłonie na wieczór zostawiło:)I ramiona co obejmą ...
report
ramiona nie mogą wisieć bezwładnie gdy przyjaźń wyrazić można nimi zgrabnie, Haniu :)
report
obróciłam stronę/ tak mi się zdawało/pocztówka jak narkotyk/ dobrze mi się spało// :))
report
koło dnia i koło nocy zazębiają się w jeden zgodny mechanizm, Doremi. Miłego dnia :)
report
warte uwagi słowa na tej pocztówce, bardzo poetycko
report
Twoją miarę biorę za wzorzec, Ananke :)
report
haha Marcelu i chyba jeszcze scyzoryk :D
report
na poduszce surfować będziemy a scyzorykiem ostrygi otwierać przy białym winie z regionu:)
report
haha mnie pasuje :D
report
te małe deseczki z poliestru na których brzuchem się surfuje nazywają surferzy 'biszkoptami' . Tę naszą możemy za Marcelem nazwać fantastyczną poduchą ;)
report
łee tam :) nadal twarda będzie
report
po tym poznaję prawdziwą Księżniczkę, Ananke :)
report
Znalazłam tu wszystko, co lubię, dziękuję Damian! :)
report
obojętnie jak zawsze czegoś brak ;) . Ratienka, zawsze łatką uchybienia i braki staram się nadrobić ;)
report
ciepło, potrzebuję ciepła :)
report
dam Ci ciepło słonecznika gdy słońce skończy wędrówkę po niebie ;)
report
piękny komentarz Damianie :)
report
:) Doremi, aż sam przeczytałem z wrażenia ;)
report
wraca się do takich komentarzy Damianie, sama coś o tym wiem :))))
report
z uśmiechem bo czas swoje robi, Doremi :)
report
z uśmiechem - nie da się czasu zatrzymać :)))
report
niech karoca czasu do złotych dni poniesie a jeśli w polu już stanie to tylko na żądanie ;)
report
niech poniesie, niech fruwa po łąkach bezdrożach po lesie :))
report