wzięło mnie...ale tak na marginesie i na trzeźwo to zawsze tak to tłumaczę...skoro rozminęli się raz a potem nic nie wydarzyło się w ich wszechświecie to znaczy ,że nie byli dla siebie a reszta to tylko romantyczna iluzja i pogoń za wyimaginowanym uczuciem i to w głowie...i tęsknota za tym czymś czego nie można mieć i wyobrażenia tylko. Bo rzeczywistość mogłaby powalić na twarz i zmiażdżyć.
:) Marta. Czysta fabuła - gra wyobraźni. Nawet nie mieszałbym do tego romantyzmu. To jak mijanie przechodnia i nieoczekiwana wymiana spojrzeń i uśmiechów. Zwłaszcza spojrzeń, które sięgają dalej niż tylko makijaż który w sumie odstrasza ;) Pozostaje po tym ślad ale nie wirtualny :)
Rzadko, mijając płeć przeciwną, która wzniesie wzrok ku górze, spojrzenia się przenikają i jest wtedy coś więcej niż cała strona zapisana słowem :), Marta.
Damianie ja bardziej podciągnęłam takie spojrzenie pod jedną osobę i odebrałam to osobiście:) można nic nie mówić,milczeć przez lata a potem jedno spotkanie i wystarczy spojrzeć bez słów i wszystko wiadomo - to takie spojrzenia nazbyt wymowne :) ale drogi nie te i rozeszło sie po kościach...a spojrzenie tylko pozostało..i dlatego taki mój pierwszy komentarz:)
"...Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamiętają-
może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś "przepraszam" w ścisku?
głos "pomyłka" w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamiętają.....
Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie" Szymborska
Hm, a cóż my tu mamy dziś podane:):):) cały deser, talerz łakoci, co gorsza od odbiory ODPŁYWAJĄ. (czytając tekst myśl mi się tak zahacza o te psy, że no nijak nie mogę się od tego widoku nieba z pędzącymi foxterierami uwolnić:)
dojrzeć oko psa w Syriusz to jeszcze mogłem zwłaszcza u stóp Oriona który walczy z Bykiem ale ujrzeć psy gończe pod ogonem Wielkiej Niedźwiedzicy było dla mnie niezwykłym wyczynem. Podziwiam Greków za ich niezwykły dar wyobraźni :)
to moi ulubieńcy jak wszyscy zresztą związani z nocą:) Luny i inne, no i jeszcze Persefona, cała w łzach i badylach a potem uśmiech i kwiatki:) no ale bóstwa nocne to wierni towarzysze wędrówek sowich, kiedy cisza gęstnieje od sensów:)
Przez sen nawet myśli swe układasz :). Persefona wymazała mi się z pamięci. Ale to nie boli bo Ty wiesz o niej ;). Ostatnio oko moje przyciąga Kasjopeja i myśl że malutka plameczka opodal to być może gniazdo życia jak nasze: mgławica Andromedy. Przed wschodem Wenus podszywa się pod Syriusza bo tuż przy kolanie Oriona ogłasza nadejście dnia nowego :)
ooo takie bajki to ja lubię:) wezmę sobie ze sobą, na w razie braku bajek i gdybyś znowu chował komentarze, kilka zdań w innym świecie, astronomiczno-fizyczna, no i furkot komecich ogonów:) i bzyk małego światła gwiazd:)
bym chował musiałyby być intencje ;) komentarz ma coś z meteora. Wczoraj jeden wpadł mi w oko. Mimo że znam, że tyle widziałem, że wiem iż może się zdarzyć, zawsze jestem jednako zaskoczony. Zamurowuje mnie w miejscu. To pewnie ta kosmiczna cisza którą meteor rozpruwa bezdźwięcznie tak na mnie działa :)
przez galaktyki życia i drogi mruczących myśli / światło kładzie się cieniem w gęstym eterze milczenia / czas wypełnia uczucia i zamienia je w pamięć / tak rodzi się kosmos, wewnętrzny chór powietrza / nuci pieśń zdziwienia w błyskach świadomości / co jest - już minęło / osunęło się przeszłość / znowu, znowu, znowu - to już ostateczna wersja, Damianie dziękuję za bajkę astronomiczną ( sobie już zachowałam, oczywiście z zapisem Autorstwa:)
stworzyłaś Aśćka poetyczną kosmogonię wszechświata. Jest w niej przejrzystość nocnego gwiezdnego nieba z końca lata. Bo jeszcze tylko pare dni kalendarzowych pozostało :)
(wiesz, dopiero dziś się zorientowałam, jak komuś tłumaczyłam polską fonetykę, że jednak pisanie ść na kompie za każdym razem to pewien wysiłek -a jednak Wszystkim się chciało to ść ze znaczkiem napisać, to miłe) bajki się pisze jak się ma w środku bajki, a każdy ma i czasem je mówi:)
no to trzeba ognisko zapalić i odbyć taniec o Dysc "Dyscu Dyscu się ziściuj i spadnij na kwiatek rabatki oraz kotu na łapki, albo coś w tym guście, byle było wodniście:) - tylko pamiętaj strój indiański i podskoki, nad ogniem też:)
Edit Piaf tu jak najbardziej pasuje:) wszak śpiewa padam, padam, http://www.youtube.com/watch?v=LfmguyDRBwU no a jeśli grasz ustami, to się to nazywa gwiżdżesz ( ja nie umiem na palcach niestety, ale przez zęby tak) no ale zachęcona Góralami Pięcioma Wspaniałymi słucham tego:) http://www.youtube.com/watch?v=9iteRKvRKFA:) = no i widzisz wystarczy powiedzieć dyscu, dyscu - niech Ci meteoryty w oka nie wpadają:)
samotność w tłumie
zgłoś
Nie na wsi a w dużej metropolii :)
zgłoś
nieświadomość płata nam figle. potem tylko światy równoległe...
zgłoś
Czy ona jest taka nieświadoma ta nieświadomośç
zgłoś
tak, światy równoległe - nimi własnie sporo sobie próbuję wytłumaczyć
zgłoś
gapowata :)
zgłoś
być może :)
zgłoś
to smutno smutne
zgłoś
Troszkę smutne niedoszłe spotkanie. Te nieliczne, zrealizowane to prawdziwe skarby, Haniu :)
zgłoś
jednego " równoległego " chiba poznaję ;))))))))))))))))
zgłoś
Bo równy i leży;) - też tu widzę jedną równoległą opcję :)
zgłoś
aaa, to zależy jak leży , gdy nie leży ;))))
zgłoś
wzięło mnie...ale tak na marginesie i na trzeźwo to zawsze tak to tłumaczę...skoro rozminęli się raz a potem nic nie wydarzyło się w ich wszechświecie to znaczy ,że nie byli dla siebie a reszta to tylko romantyczna iluzja i pogoń za wyimaginowanym uczuciem i to w głowie...i tęsknota za tym czymś czego nie można mieć i wyobrażenia tylko. Bo rzeczywistość mogłaby powalić na twarz i zmiażdżyć.
zgłoś
:) Marta. Czysta fabuła - gra wyobraźni. Nawet nie mieszałbym do tego romantyzmu. To jak mijanie przechodnia i nieoczekiwana wymiana spojrzeń i uśmiechów. Zwłaszcza spojrzeń, które sięgają dalej niż tylko makijaż który w sumie odstrasza ;) Pozostaje po tym ślad ale nie wirtualny :)
zgłoś
wiem o czym piszesz Damianie...rozumiem takie spojrzenia.
zgłoś
Rzadko, mijając płeć przeciwną, która wzniesie wzrok ku górze, spojrzenia się przenikają i jest wtedy coś więcej niż cała strona zapisana słowem :), Marta.
zgłoś
Damianie ja bardziej podciągnęłam takie spojrzenie pod jedną osobę i odebrałam to osobiście:) można nic nie mówić,milczeć przez lata a potem jedno spotkanie i wystarczy spojrzeć bez słów i wszystko wiadomo - to takie spojrzenia nazbyt wymowne :) ale drogi nie te i rozeszło sie po kościach...a spojrzenie tylko pozostało..i dlatego taki mój pierwszy komentarz:)
zgłoś
Nie musiałem długo szukać w pamięci takich spojrzeń, Marta. Jest ich tak mało.
zgłoś
ważne że są.
zgłoś
Damianie,odgrzebałam jedną moją taką staroć:) ale strasznie mi się skojarzyło. Podpięłam o ile pozwolisz:)
zgłoś
dotarłem do Twojego zanim list przeczytałem. Łączenie to jak splatanie wspólnego warkocza ;) Marta (perukę sobie kupie ;) )
zgłoś
hahaha oddam Ci trochę moich ale nie wiem czy w rudych będzie Ci do twarzy :)))
zgłoś
złote nie rude Twoje nie cudze :)
zgłoś
Mijamy się jak pędzące pociągi albo statki na "niedoszłym niebie" - piosenkę można by....
zgłoś
to już! śpiewajmy! Marynarze bez piosenki nimi nie są ;)
zgłoś
to i ja ze starociem heheh
zgłoś
"...Chciałabym ich zapytać, czy nie pamiętają- może w drzwiach obrotowych kiedyś twarzą w twarz? jakieś "przepraszam" w ścisku? głos "pomyłka" w słuchawce? - ale znam ich odpowiedź. Nie, nie pamiętają..... Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie" Szymborska
zgłoś
dopiero na końcu zdałem sobie sprawę że to jest cytat, Ewa :) A mogło być Twoje. Drzwi obrotowe to szaleństwo ;)
zgłoś
Hm, a cóż my tu mamy dziś podane:):):) cały deser, talerz łakoci, co gorsza od odbiory ODPŁYWAJĄ. (czytając tekst myśl mi się tak zahacza o te psy, że no nijak nie mogę się od tego widoku nieba z pędzącymi foxterierami uwolnić:)
zgłoś
dojrzeć oko psa w Syriusz to jeszcze mogłem zwłaszcza u stóp Oriona który walczy z Bykiem ale ujrzeć psy gończe pod ogonem Wielkiej Niedźwiedzicy było dla mnie niezwykłym wyczynem. Podziwiam Greków za ich niezwykły dar wyobraźni :)
zgłoś
i z tym miłym komentarzem bliskim moim wyobrażeniom o nieboskłonie oddalę się w kręgi gdzie Hipnos i Morfus szyją sen:)
zgłoś
to moi ulubieńcy jak wszyscy zresztą związani z nocą:) Luny i inne, no i jeszcze Persefona, cała w łzach i badylach a potem uśmiech i kwiatki:) no ale bóstwa nocne to wierni towarzysze wędrówek sowich, kiedy cisza gęstnieje od sensów:)
zgłoś
Przez sen nawet myśli swe układasz :). Persefona wymazała mi się z pamięci. Ale to nie boli bo Ty wiesz o niej ;). Ostatnio oko moje przyciąga Kasjopeja i myśl że malutka plameczka opodal to być może gniazdo życia jak nasze: mgławica Andromedy. Przed wschodem Wenus podszywa się pod Syriusza bo tuż przy kolanie Oriona ogłasza nadejście dnia nowego :)
zgłoś
ooo takie bajki to ja lubię:) wezmę sobie ze sobą, na w razie braku bajek i gdybyś znowu chował komentarze, kilka zdań w innym świecie, astronomiczno-fizyczna, no i furkot komecich ogonów:) i bzyk małego światła gwiazd:)
zgłoś
w ogóle jak piszesz o fizyce i astronomii to jest poezja - bo to temat kosmiczny:)
zgłoś
bym chował musiałyby być intencje ;) komentarz ma coś z meteora. Wczoraj jeden wpadł mi w oko. Mimo że znam, że tyle widziałem, że wiem iż może się zdarzyć, zawsze jestem jednako zaskoczony. Zamurowuje mnie w miejscu. To pewnie ta kosmiczna cisza którą meteor rozpruwa bezdźwięcznie tak na mnie działa :)
zgłoś
niemal w ustach znika najmniejsza harmonijka ;)
zgłoś
przez galaktyki życia i drogi mruczących myśli / światło kładzie się cieniem w gęstym eterze milczenia / czas wypełnia uczucia i zamienia je w pamięć / tak rodzi się kosmos, wewnętrzny chór powietrza / nuci pieśń zdziwienia w błyskach świadomości / co jest - już minęło / osunęło się przeszłość / znowu, znowu, znowu - to już ostateczna wersja, Damianie dziękuję za bajkę astronomiczną ( sobie już zachowałam, oczywiście z zapisem Autorstwa:)
zgłoś
stworzyłaś Aśćka poetyczną kosmogonię wszechświata. Jest w niej przejrzystość nocnego gwiezdnego nieba z końca lata. Bo jeszcze tylko pare dni kalendarzowych pozostało :)
zgłoś
Bajka Twoja bo Ty je zauważasz :)
zgłoś
no to dzięki Twojej bajce - as always:) tup tup tup / w niebo siup/ w słupie nos / taki los (i mroczki w łepetynie zamiast tych gwiazd, pa pa:)
zgłoś
(wiesz, dopiero dziś się zorientowałam, jak komuś tłumaczyłam polską fonetykę, że jednak pisanie ść na kompie za każdym razem to pewien wysiłek -a jednak Wszystkim się chciało to ść ze znaczkiem napisać, to miłe) bajki się pisze jak się ma w środku bajki, a każdy ma i czasem je mówi:)
zgłoś
Może tej nocy meteory zmienią się w krople deszczu tak bardzo me krzaczki na to czekają a kot spragniony wziął kąpiel w suchym piasku ;)
zgłoś
no to trzeba ognisko zapalić i odbyć taniec o Dysc "Dyscu Dyscu się ziściuj i spadnij na kwiatek rabatki oraz kotu na łapki, albo coś w tym guście, byle było wodniście:) - tylko pamiętaj strój indiański i podskoki, nad ogniem też:)
zgłoś
To jest gimnastyka bo używam trzech klawiatur na jednej i pozycje znaków nie są te same ;) no i specyficzne znaki to co kraj to obyczaj ;)
zgłoś
Akordeonista Klawiaturowy:)
zgłoś
z Edith Piaf kojarzy mi się akordeonista. Lubię odgłos akordeonu wpleciony w orkiestrę. A sam jeśli już gram to tylko ustami :)
zgłoś
Doczekałem się! Pada!! :) i grzmi :)
zgłoś
Edit Piaf tu jak najbardziej pasuje:) wszak śpiewa padam, padam, http://www.youtube.com/watch?v=LfmguyDRBwU no a jeśli grasz ustami, to się to nazywa gwiżdżesz ( ja nie umiem na palcach niestety, ale przez zęby tak) no ale zachęcona Góralami Pięcioma Wspaniałymi słucham tego:) http://www.youtube.com/watch?v=9iteRKvRKFA:) = no i widzisz wystarczy powiedzieć dyscu, dyscu - niech Ci meteoryty w oka nie wpadają:)
zgłoś
sorki wracam do swojej książki ;))
zgłoś
Ucałuj książkę ode mnie ;)
zgłoś
musiałbym sie z ekranem calowac = mam podróbę w PDF
zgłoś
PDF to Pani Danuta Fiodor? :)
zgłoś
raczej Portable Document Format,;))
zgłoś
Przenośna Dokumentalistka Foremko-kształtna ;) Lubię Twoje metafory, Moi ;)
zgłoś