1 sierpnia 2013

dziennik

ladamarek
ladamarek

stancja

Onegdaj pracowałem w Warszawie, we wspomnieniach mam starszą miłą Panią. Zawsze uśmiechnięta pomocna, miała czas poroamawiać z wiarą w ludzi stała w kolejce z chlebem i nie przeszkadzał jej młody często kontrowersyjny świat.
Potem nowobogaccy, tubylcy ze stancji, pysznili się , gdy pytano ich skąd są.
Prawdziwi zgineli w powstaniu, resztę zabrał już czas,pochylmy się bo zasługują na to bez zbędnych słów.

alt art
3 września 2013 o 17:56

porozmawiać..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się