zielona radość nokturn niebieski
uśmiech gasnący smutku ogarkiem
deszcz co się zaczął od jednej łezki
kielich rozkoszy zmieniony w czarkę
pieśń zakończona ledwie skowytem
echo co woła przeszłości echa
udaje zgraną do końca płytę
w niedokonanych pławiąc się grzechach
szczęście dzielimy najmniej na dwoje
wino kwaśnieje pite do lustra
noszę to niczym stalową zbroję
z wierszem którego świadkiem jest pustka
Jak dobrze,że ja już nie piję.Wino mi nie kwśnieje... Mocno smutny..
report
mi nie nadąża się sfermentować / pozdrawiam Dżej//:)
report
jaka tam pustka; rekruter poszukuje modelki do krzyku edvarda muncha..
report
niech szuka wśród pozerek//
report
zmienione noce i dnie wyblakłe/ i On i dłonie stały się światłem/ wpatrzona w gwiazdę z jego imieniem/ choć płonie pustkę dziś z Tobą dzielę
report
w bezświetlne kąty kładą się cienie / nawet strach zwinął ogon pod siebie / już wszystko jedno nic się nie zmieni / każdy z nas dźwiga zbyt ciężkie brzemie//
report
przytulam..
report
no tak/dzięki/
report
zielona radość wróci w maju, tak w telewizji dziś podają :) Dobrych Świąt, Apisku :)
report
piszesz "wróci" / najpierw musiałaby być/ i Tobie dobrych Bosalku//:)
report
Też czasami taką noszę, niekiedy udaje mi się ją zrzucić. Pozdrawiam :)
report
nie wszystko sie da/ i ja pozdrawiam//:)
report