pierwsza i ostatnia strofa
skojarzyła mi się z niedopowiedzeniem
a pośrodku?
kilka zdań rzuconych mimochodem
na wiatr
już nie boli
pozwól mi unieść dym spod komina
iskry takie że nie wiem jak to się mogło stać
jednak
słowa zapisane koślawą stalówką
to tylko kilka wersów na temat perfidii wiosny
a teraz
tęcza pali się na podłodze
nie pisz więcej
lepiej pokornie załóż kapcie
a ja...
bosy wiem
że jest jeszcze ósme niebo
a co Ci tam będę gadał... ten jest z miodem !
zgłoś
dzięki drwalu... :))) pozdr. serd.
zgłoś
za Drwalem :))
zgłoś
Jago... :)))
zgłoś
tęcza jest nadzieją :)
zgłoś
Haniu... :)))
zgłoś
Fajny wiersz i dobrze, że zdania na wiatr już nie bolą. Też się zastanawiam czemu zwykle jak iskry tak wielkie coś się wydarza niewydarzonego, że potem już tylko dym zostaje.
zgłoś
ta zagadka nurtuje kilka osób... :))) pozdr.
zgłoś
https://www.youtube.com/watch?v=JsgGupnrlNo
zgłoś
śliczny utwór... :))) dziękuję Veronico... ;))) :***
zgłoś