ApisTaur
13 lipca 2013 o 19:55

Nigdy nie wiadomo z której strony / dopadną cię własne demony//

zgłoś

.
13 lipca 2013 o 20:05

bardzo obrazowo- porusza myśli

zgłoś

"Nocna" Nocny Gość
13 lipca 2013 o 20:08

świetne

zgłoś

issa
14 lipca 2013 o 09:23

Ano. To, co mnie być może najmocniej nieraz uderzało wśród spotykanych ludzi: okrucieństwo jako pułapka bezsensu czy, skrajnie, asensu. Bo ono tym właśnie jest, gdy mu się przyjrzeć najbaczniej. Zrywa jakiekolwiek związki przyczynowo-skutkowe z przedmiotem okrucieństwa, więc dla tych, którzy pytają o nie: "dlaczego", staje się nieuleczalnym systemem zachodzących na siebie zaklętych kół, kołowych rewirów, wielopiętrowym pogmatwańcem, labiryntem. Asens nie daje odpowiedzi na pytania o "dlaczego". I nigdy nie da, bo zawiesza wszelką logikę, a "dlaczego" jej wymaga. Zwyczajnie. Znałam kiedyś kogoś, kto wyjście w życie uzależnił od takiej nieistniejącej odpowiedzi: nie zrobię niczego póty, póki się nie dowiem, dlaczego rodzice byli wobec mnie okrutni, co ja takiego zrobiłam, czym zasłużyłam itp. itd. Podczas gdy ratunek może dać tylko "po co", czyli "co ja z tym mogę zrobić?". Kiedy wychodzę z kręgów asensu, zaczynam budować sens.

zgłoś

Jaga
15 lipca 2013 o 22:24

bezsens zęby wyszczerza/ w mroku zazwyczaj kryje/ w okienku kryje się wieża/ a strach nie ściśnie jej szyję ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się