Zmiana sposobu prezentacji
wyrobiony nawyk
wesołego smutku
schowany
w dolnej szufladzie
najlepszych emocji
czeka sobie
na swój czas
niech czeka
źle napisane
nigdy więcej nie pisz
źle powiedziane
nigdy więcej nie mów
źle przemyślane
nigdy więcej nie myśl
źle to odczuwasz
nie czuj
zamknij się w sobie
znikaj
z każdej strony węzeł
niepoprawny węzeł
Tak tu ciemno
drzwi zamknięte
dezorganizacja osobowości
nie usłyszy mnie nikt!
przytłumione
zakazane
trzymam w sobie
te składniki
gdy ty
do niczego
już nie skłonny
potrafisz niekiedy
w razie potrzeby
przyjrzeć się
wyrobom
jakiejś wyższej emocji
przyjacielu
zbieram się z tym
aby wytłumaczyć
nie tylko ty
ale i ja
mam w sobie tak wiele znaczeń
to by
mogło
z nami zatańczyć
boję się twojego miłosierdzia
ja co w niedoskonałości
przewracam się na boki
czuję się mały
głuchy i bezoki
jedyne co mogę
to być
w lepszym stylu
sobą dla siebie
może wystarczy
Opuszkiem palca
dotykam usta
zapominam sny
powietrza tak mało
jest wcześnie
przymkniete drzwi
na noc
otwarte oczy.
gdzie kreska
tam kawałki
rozcieranych
wielośladów
w całości
z dobrych
nowin
list
zapisany
do kogoś
Przesunę do okna oko
zobaczę że
przebrnięcie przez to
jest jak
odbicie się od
dno
to tylko
przykrywka
gdy nie ma o czym
gadać.
Kiedyś byłem normalny
a co za tym idzie
wiodłam spokojny żywot
pamiętałam jak zakłada się
różne części materiałowe
i jak się je składa
kupa wychodziła zawsze taka
wyrównana
a teraz co
wspominam to wszystko
z tajemniczym
uczuciem.
