24 stycznia 2013

dziennik

filo
filo

...

Nie wierzę w dogmaty, magię, los, przeznaczenie ani gry bogów o nasze kości. Wierzę w przyczynowość i skutek istniejący poza czasem i siłę kreacyjną myśli, które materializują się poprzez słowo. Wierzę w przestrzeń, w której „jest” skupia wszystkie czasy i całą zebraną wiedzę. Wierzę, że wystarczy tylko sięgnąć najgłębiej w siebie, by poznać Istotę. Wiem, że złudna jest moja wiedza i cokolwiek piszę, jest tylko moim widzeniem tu i teraz, nie wiem, jakie będzie po nowych doświadczeniach. W tym sensie, nie wiem nic, choć czytam i uczę się nieprzerwanie. I nie wiem na przykład, dlaczego najbardziej ze wszystkiego do nauki zmusiły mnie moje własne sny, podsuwające mi symbole, których nie znałam. Aby je zrozumieć, musiałam poznać symbole. Skąd moje sny znały je? Skąd wiedziały, co się wydarzy? Czy moje sny to ja? Czy może sen jedynie zanurzeniem w przestrzeń, w której wszystko „jest”?

alt art
24 stycznia 2013 o 10:51

wierzę tylko w geometrię; już fizyka przecie tak podejrzana..

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 10:54

ideał trójkąta ;p fizyka? to co niepoznane to magia, to co poznane to rzeczywistość tu i teraz a brakujące elementy w układance powodem bezsenności naukowców :)

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 12:15

I w ten oto sposób nie wierząc w magię,szukasz jej...Nie wiem czy to wszystko nie jest dużo prostsze niż myślimy.

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 12:24

Nie szukam magii, szukam odpowiedzi

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 12:28

ale jakby w magii... Drażnię się trochę ale to z czystej,niczym nie zakłóconej sympatii.Dodatkowo pobudza to mnie do myślenia...:)

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 12:31

Tak, te symbole mogą mieć coś magicznego w sobie, póki nie odnajdę ich znaczenia, bo potem stają się takie... przyziemne :D Co innego ich istnienie gdzieś_tam albo moje istnienie, Twoje, itd. I wiem Jestemie - z wzajemnością :)

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 12:32

No i... tak jak napisałam wyżej - dla mnie magia to to co niepoznane, niewyjaśnione - jeszcze, jak elektryczność dla króla Piasta ;)

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 13:12

bozony Higgsa to dla mnie też "magia"....

zgłoś

deRuda
24 stycznia 2013 o 13:13

bo to już metafizyka ;)))

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 13:23

według moich danych to jednak fizyka po prostu...;)

zgłoś

deRuda
24 stycznia 2013 o 13:25

ładne mi po prostu, jak tego nie widać i zbadać się nie da :)) bo badanie już zmienia wynik :)) chyba ;)

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 13:35

ich nie widać ale można zbadać skutki ich istnienia.To samo masz ze mną.Nie widzisz mnie a oglądasz skutki tego,że jestem...;) Takie z nas bozony...

zgłoś

deRuda
24 stycznia 2013 o 13:36

dziękuję Jestem :) cudny wniosek :))) teraz to tylko wszystko zależy jaki mamy spin :)))

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 13:44

bozony Higgsa nie mają spinu.Jest równy zeru...

zgłoś

deRuda
24 stycznia 2013 o 14:04

no własnie, Ty masz spin zero, ale może ja mam inny hehe

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 14:09

(haha)

zgłoś

deRuda
24 stycznia 2013 o 14:17

ja to chyba mam same spiny ;)))

zgłoś

milena
24 stycznia 2013 o 12:40

wierzę (może to za dużo) w reinkarnację ..:)

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 12:57

a ja w bajki z mchu i paproci...:)

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 13:40

a ja reinkarnację uznaję :) a mech jest miękki

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 13:45

a za paprocią gajowy..:)

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 13:54

hahaha i same fermiony i gdzie tu miejsce na bozony

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 14:00

Wszędzie.One tylko przenoszą oddziaływania fermionów...

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 14:01

tak mówią uczeni...

zgłoś

filo
24 stycznia 2013 o 14:05

myślę, że bardziej na mech będzie oddziaływać inna siła przy badaniu na ściskanie, skręcanie i zgniatanie, gdy wyłoży się na niego gajowy ;) Sorry - chyba mam głupawkę

zgłoś

byłem...
24 stycznia 2013 o 14:25

ja chyba też...:))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się