Nie wierzę w dogmaty, magię, los, przeznaczenie ani gry bogów o nasze kości. Wierzę w przyczynowość i skutek istniejący poza czasem i siłę kreacyjną myśli, które materializują się poprzez słowo. Wierzę w przestrzeń, w której „jest” skupia wszystkie czasy i całą zebraną wiedzę. Wierzę, że wystarczy tylko sięgnąć najgłębiej w siebie, by poznać Istotę. Wiem, że złudna jest moja wiedza i cokolwiek piszę, jest tylko moim widzeniem tu i teraz, nie wiem, jakie będzie po nowych doświadczeniach. W tym sensie, nie wiem nic, choć czytam i uczę się nieprzerwanie. I nie wiem na przykład, dlaczego najbardziej ze wszystkiego do nauki zmusiły mnie moje własne sny, podsuwające mi symbole, których nie znałam. Aby je zrozumieć, musiałam poznać symbole. Skąd moje sny znały je? Skąd wiedziały, co się wydarzy? Czy moje sny to ja? Czy może sen jedynie zanurzeniem w przestrzeń, w której wszystko „jest”?
wierzę tylko w geometrię; już fizyka przecie tak podejrzana..
zgłoś
ideał trójkąta ;p fizyka? to co niepoznane to magia, to co poznane to rzeczywistość tu i teraz a brakujące elementy w układance powodem bezsenności naukowców :)
zgłoś
I w ten oto sposób nie wierząc w magię,szukasz jej...Nie wiem czy to wszystko nie jest dużo prostsze niż myślimy.
zgłoś
Nie szukam magii, szukam odpowiedzi
zgłoś
ale jakby w magii... Drażnię się trochę ale to z czystej,niczym nie zakłóconej sympatii.Dodatkowo pobudza to mnie do myślenia...:)
zgłoś
Tak, te symbole mogą mieć coś magicznego w sobie, póki nie odnajdę ich znaczenia, bo potem stają się takie... przyziemne :D Co innego ich istnienie gdzieś_tam albo moje istnienie, Twoje, itd. I wiem Jestemie - z wzajemnością :)
zgłoś
No i... tak jak napisałam wyżej - dla mnie magia to to co niepoznane, niewyjaśnione - jeszcze, jak elektryczność dla króla Piasta ;)
zgłoś
bozony Higgsa to dla mnie też "magia"....
zgłoś
bo to już metafizyka ;)))
zgłoś
według moich danych to jednak fizyka po prostu...;)
zgłoś
ładne mi po prostu, jak tego nie widać i zbadać się nie da :)) bo badanie już zmienia wynik :)) chyba ;)
zgłoś
ich nie widać ale można zbadać skutki ich istnienia.To samo masz ze mną.Nie widzisz mnie a oglądasz skutki tego,że jestem...;) Takie z nas bozony...
zgłoś
dziękuję Jestem :) cudny wniosek :))) teraz to tylko wszystko zależy jaki mamy spin :)))
zgłoś
bozony Higgsa nie mają spinu.Jest równy zeru...
zgłoś
no własnie, Ty masz spin zero, ale może ja mam inny hehe
zgłoś
(haha)
zgłoś
ja to chyba mam same spiny ;)))
zgłoś
wierzę (może to za dużo) w reinkarnację ..:)
zgłoś
a ja w bajki z mchu i paproci...:)
zgłoś
a ja reinkarnację uznaję :) a mech jest miękki
zgłoś
a za paprocią gajowy..:)
zgłoś
hahaha i same fermiony i gdzie tu miejsce na bozony
zgłoś
Wszędzie.One tylko przenoszą oddziaływania fermionów...
zgłoś
tak mówią uczeni...
zgłoś
myślę, że bardziej na mech będzie oddziaływać inna siła przy badaniu na ściskanie, skręcanie i zgniatanie, gdy wyłoży się na niego gajowy ;) Sorry - chyba mam głupawkę
zgłoś
ja chyba też...:))))
zgłoś