2 czerwca 2012

dziennik

ALEKSANDRA
ALEKSANDRA

inny wymiar

niewymierny ból
teraz już wiem
nie jestem człowiekiem

...
2 czerwca 2012 o 23:16

bo znosisz, dajesz radę ... kobieta to nie człowiek - robot wielofunkcyjny ... nie, no żart, ale z robotem jednak ma coś wspólnego - człowiek nie jest w stanie tyle znieść, wytrzymać, przeżyć etc, co kobieta ..

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:19

też, ale ból sprawia że jesteśmy wyalienowani, nie można myśleć jak wtedy, to coś czego aż tak nigdy nie czułam:)

zgłoś

...
2 czerwca 2012 o 23:23

no tak, ból wpływa bardzo na myślenie, nastawienie do świata i innych ... to wiem, nie będę tu z litanią, ale np najnowszy nabytek - od 7 m-c codziennie wszystkie mięśnie mnie bolą - raz mniej raz bardziej, ale już się przyzwyczaiłam, na początku gorzej było ;)

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:28

myślałam że jestem silna :( zawsze jest coś co powali:) ja nie chcę się przyzwyczajać :) muszę !!! :)

zgłoś

...
2 czerwca 2012 o 23:29

no tak jest, że się musi, a nie że chce... czasem fajnie jak boli, ale to w innych zupełnie okolicznościach ;)) damy radę, jak nie my, to kto ? :))

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:30

damy radę:) dzięki buziaki

zgłoś

Joha
2 czerwca 2012 o 23:31

Olu, dałam punkt, choć moje serce pełne buntu !!! Nie martw się, wyszłam z takiej :"dziury" - tak ten okres życia nazywałam i wyszłam cało :))) Choć ze mną na spacer, nad morze:) Pozdrawiam Cię serdecznie:)

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:34

dziękuję za obecność nie buntuj się:) powiem tylko że tu o fizycznym, na spacer bardzo chętnie jak wstanę:) buziaki i dziękuję:)

zgłoś

sisey
2 czerwca 2012 o 23:36

Ola, wiesz, że kobiety maja dużo wyższy próg tolerancji na ból niż mężczyźni? Natura zadbała - faceci nie rodzą. Trzymaj się, proszę.

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:42

poród to bułka z masłem:) trzymam się Sis trzymam i się nie dam!:)

zgłoś

Joha
2 czerwca 2012 o 23:40

Tak, natura zadbała i to czasem z nadmiarem. Już się nie buntuję, a na spacer jestem zawsze gotowa:-) Buziaki:)

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:44

uwielbiam chodzić to moje małe zboczenie:) od Brzeźna do Sopot piechotką damy radę:)

zgłoś

lajana
2 czerwca 2012 o 23:43

A jak minie, to będzie tak, jakby obudzić się ze snu. A minie i to jest piękne. Dużo dobrej energii ode mnie. :)

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:51

Dziękuję Lajanko potrzeba mi jej teraz:) Pozdrawiam

zgłoś

Joha
2 czerwca 2012 o 23:46

Olu, damy radę :))))

zgłoś

Joha
2 czerwca 2012 o 23:47

Ineso, masz rację: to mija i w tym nadzieja:)

zgłoś

hossa
2 czerwca 2012 o 23:52

ból, brrr, ale kobiety są twarde, wszystko mija ;p

zgłoś

ALEKSANDRA
2 czerwca 2012 o 23:54

czasem to dobrze a czasem źle że wszystko:) ale takie życie:) Pozdrawiam

zgłoś

Jerzy Woliński
3 czerwca 2012 o 07:49

trzymam kciuki aby minął ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się