|
| Ananke |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (100) Proza (11) Dziennik (26) Fotografia (84) Grafika (36)
O autorze Znajomi (120) | |
Z lęku przed samotnością zaszył się w pustelni. Tam z pewnością nikt go nie skrzywdzi.
Pragnąc miłości wyrzekł się jej upatrując w tym jedynej metody chroniącej przed zranieniem. Dziwne to i destrukcyjne działanie. To tak jakby lękający się ciemności zaszywał się w mrok, głodny unikał pokarmów a spragniony wody.
nie dziwi nic; miłość to synonim tak wielu braków..
zgłoś
wiesz co i dziwi i nie dziwi, to zależy czy mamy w sobie odwagę ryzykować, czy nie boimy się bólu, czy mamy jeszcze w sobie ducha walki
zgłoś
odwaga bywa synonimem ślepoty..
zgłoś
heh :) wiesz Alt w takim razie chyba wolę być ślepa ;)
zgłoś
to się odbywa bezwolnie..
zgłoś
nie jestem przekonana czy bezwolnie, czyli co? ktoś z takim rodzajem osobowości jest z góry skazany? nie można tego zmienić? można, wiem,ze można, trudne to, często się nie udaje, ale można
zgłoś
akurat dzisiaj czytalam cos podobnego. moze odnajde (nie obiecuje)
zgłoś
o matko ;) to się urodziło w mojej głowie od początku do końca - jakby co :)))
zgłoś
Ananke, przeciez nie o to mi chodzi. Juz czesto sie dziwilam, ze inaczej niz mam na mysli, niektorzy odbieraja. Chodzilo mi tylko o zbieg okolicznosci :)
zgłoś
tak tak ;) domyśliłam się, to ja mam specyficzne poczucie humoru :)
zgłoś
uff, to dobrze, ze moglysmy to sobie wyjasnic ;)
zgłoś
:D
zgłoś
W czasie wojny, kiedy wojska koalicji antyhitlerowskiej wyzwalały obozy zagłady czesto naturalnym odruchem wyzwolicieli było- nakarmić. Potem ze zgrozą obserwowali jak nakarmieni giną w męczarniach. Może samotność miewa podobnie?-trzeba stopniowo małymi łyżeczkami podawać uczucia z zewnątrz by nie wywołać szoku. A porównanie z wodą?- też daje w historii wiele przykładów gdy spragnieni pili z zatrutych studni. Tak więc mimo wewnętrznej potrzeby zaspakajania potrzeb instynkt może podpowiadać że to na zdrowie nie wyjdzie...
zgłoś
myślę Wieś, że to ekstremalne porównanie, ale dające do myślenia.
zgłoś
samotność jest w pewnym sensie ekstremalnym stanem. W takiej sytuacji "normalne" odruchy ulegają deformacją, przewartościowaniom- tak sądzę
zgłoś
tak masz rację, samotność to swoisty ekstremalny stan, pewien brak, niedobór, powodujący, że człowiek zaczyna działać destrukcyjnie, zamiast sobie pomóc, ucieka przed światem, zamyka się w sobie, nakłada pancerz czasem tak twardy, że trudno go przebić.
zgłoś
wycofanie, rezygnacja, wyalienowanie na własne życzenie. wbrew pozorom to się nawet często zdarza np. ludziom cierpiącym na tzw.fobię społeczną. tak że jest na to termin, chociaż mam wrażenie, że nie jedyny i nie w każdym przypadku. dobra z Ciebie obserwatorka, Ananke skoro potrafisz takich ludzi dostrzegać, a nawet opisywać. ten tragizm sytuacyjny, ta ucieczka od ukrytych pragnień, ta dobrowolna rezygnacja - są zagwozdką i polem do popisu dla niejednego psychologa. pozdrawiam.
zgłoś
psychologia to moja pasja i konik ;) uwielbiam obserwować ludzi. i jak mówią Ci co mnie znają umiem obserwować i wyciągać wnioski. Tak masz rację to jest na własne życzenie, z lęku, ze strachu, z niewiary w siebie, z braku nadziei, z rezygnacji i wielu pewnie jeszcze innych powodów
zgłoś
Ja psychologiem jestem dość kiepskim, ale mam własną teorię na temat wpadania w coraz większą samotność aż do klinicznej depresjii. Acz jest też przecież samotność samoista i zdrowa dla nosiciela. W tej "chorobowej"- przy założeniu że człowiek jest osobą społeczną, dużą rolę odgrywa...no jakby tu nazwać...aura. Człowiek zaczyna emitować "złą" energię działającą na "stado" odpychająco. W ostateczności się go toleruje ale częściej podświadomie wyklucza z grona
zgłoś
Wieś ;) z tego na ile Cię znam, jesteś cholernie dobrym psychologiem, wystarczy poczytać Twoje satyry :*
zgłoś
ha!- jestem obserwatorem, porównuję zjawiska i widzę analogie. A z tego wyciągam wnioski w/ g schematu właśnie- analogii. Wierzę się świat jest dość prosty a jedynie ludzie szukają nieprawdopodobnych interpretacji:)
zgłoś
no i to jest właśnie kwintesencja psychologii: obserwowanie, doszukiwanie się analogi, wyjaśnianie przyczyn :):)
zgłoś
samotna wilczyca/ głodna/ pożerała go wzrokiem/ odkąd utopiła się w jego oczach/spokorniała/ stała się uległa i samotna//
zgłoś
nie wiem czy to na temat, ale ładnie :)
zgłoś
labiryntów nie buduje się po to/ by do nich wejść / lecz po to / by nie móc z nich wyjść//
zgłoś
hymmm ciekawa myśl, pewnie prawdziwa
zgłoś
o samotności, nie wiem czy ładne, ale dziękuję Ananke :)
zgłoś
Patrzył na zimną ścianę swojej kryjówki. Raniła oczy i oddech jak potrzask. Mimo to rozpostarła szarość bezpieczną. Z bezdusznych zacieków wilgoci tkał się kształt splątany. Intensywność spojrzenia, przemieniał go w ciało. Zaczął mówić, a ono słuchało ciszą. Patrzyło lśniącymi od zrozumienia kroplami źrenic. Lekko skłoniło głowę. Zsuwało się w jego stronę. Kiedy próbowało go dotknąć, krzykną i odskoczył. Prosto w ramiona zamkniętej przestrzeni. :)
zgłoś
pięknie :) nadać tytuł, z wersyfikować i mamy wiersz :)
zgłoś
albo tkać słowami obrazy i mamy opowiadanie :)
zgłoś
można i tak :)
zgłoś
"Z chaosu do ładu prowadzi droga przez samotność" - K.W.Aleksandrowicz
zgłoś
coś w tym jest ...
zgłoś
Oswoić siebie do samotności , by w ciszy poznać ... siebie :)
zgłoś
...prawda paradoksalna....:)
zgłoś
no tak :) tak to właśnie jest
zgłoś
samotność sięga wszędzie. Ja i samotność jest nas dwoje ;)
zgłoś
ale człowiek to rzadko logiczna istota :)
zgłoś