|
| sam53 |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1769) Proza (12) Dziennik (2) Fotografia (1)
Pocztówka poetycka (25) O autorze Znajomi (17) | |
wróciła zima - tak naprędce
śniegiem sypnęła wprost pod nogi
Celsjusz w kieszenie schował ręce
schody zamarzły - Boże drogi
ślizgawka niemal doskonała
listonosz z listem poleconym
zatańczył twista i kankana
dwa w jednym - tego nie zapomnę
cieć przybiegł z piaskiem na dnie w wiadrze
jakby chciał bieg wydarzeń wstrzymać
i film pomieścić w jednym kadrze
choć dookoła sroga zima
ktoś zdążył złamać obcas w bucie
inny wywinął orła w śniegu
później po lodzie boso uciekł
tak nie ucieka się po mleku
ksiądz przed kolędą wszedł po schodach
a po już zjechał - było ślisko
to dziwne że święcona woda
zmienia ślizgawkę w lodowisko
na szczęście wczoraj deszcz popadał
śnieg zmienił się w lodową breję
listonosz z cieciem znów rozmawia
tylko mróz w kącie z nas się śmieje
Zima, zima tyś jest dobra jak cię ni ma :))
zgłoś
dzięki Jaga... ja też jestem zwolennikiem wiosny w styczniu. hough!
zgłoś
Kiedy jej nie ma, wyglądam za nią i cieszę się każdą oznaką. Kiedy masy śniegu się topią, pada deszcz i wszędzie rozchlapana breja, tęsknię za tą błękitną, mroźną i śnieżną :)) A , że taka rzadko się pojawia to czuję jw :))
zgłoś
u nas dzisiaj śliskoooo.. ;)
zgłoś