26 november 2015

poetry

sam53
sam53

dla tej niepoznanej

pragnę najpiękniejszej nieznanej i we śnie
gdy myślą rozbiera z codziennego wczoraj
maluje obrazy podniebienie łechce
jakże miłą chwilą we wszystkich kolorach

wkłada krztynę pieszczot w niecierpliwe dłonie
póki szybki oddech nie wyszepce - przestań
nakarmi miłością wszak każdy jej głodny
kiedy niepoznana jak morze podnieca

pierwszym pocałunkiem tyle w nim jest głębi
gdy warga do wargi lgnie stęsknioną falą
chociaż sama z siebie kiedyś się postrzępi
dla tej niepoznanej której ciagle mało

alt art
26 november 2015 at 10:44

to sprzeczne z prawem inżyniera mamonia..

report

sam53
29 november 2015 at 07:56

a dokładniej alcie :)

report

obiekcja
30 november 2015 at 20:09

/Niewiara w miłość ma się wstydzi: Oczy mi skrywa róż dwulistkiem. Bowiem to, czego się nie widzi, istnieje przecie przede wszystkiem./ Rzeczywistość, L Staff/ :)) z podobaniem i pozdrowieniem szczerym ;))

report

sam53
3 december 2015 at 11:22

dzięki za Staffa...z pozdrowieniem :)))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register